Friday, May 24, 2002

Przebaczyæ, ale nie zapomnieæ...

Dziêkujemy za glos w dyskusji p. Arturowi Ziaji, aczkolwiek nie sposób zgodziæ siê ze stylem i technik¹, wnioskowania prezentowanym przez autora polemiki - ,,etyka dobrej roboty”, jak sam siê okreœla.
Nie wydaje siê nam mo¿liwym przy pomocy wiadomoœci zaczerpniêtych z encyklopedii, nie popartych bli¿sz¹ znajomoœci¹ zagadnienia wysnuwaæ wniosków ogólnych. Nie bêdziemy dyskutowaæ rzeczy ju¿ znanych, poœwiêconych innym narodom ni¿ te, które tworzy³y Polskê, odsy³amy autora polemiki do ksi¹¿ek, choæby do ,,Archipelagu Gu³ag” So³¿enicyna czy ,,Pierwszy naród ukarany” Iwanowa. Ujawnionym faktom i zdarzeniom podczas III Konferencji NKWD-Gestapo w Zakopanem, poœwiêciliœmy ca³oszpaltowy artyku³ w ,,Naszym Dzienniku”, mo¿na te¿ przeczytaæ o tym w „Historii zbrodni”. Podobnie nie jesteœmy w stanie, w krótkiej replice przytoczyæ 12 stron danych, zawartych w naszej ,,Geografii zbrodni”, doprowadzaj¹cych do liczby 11 milionów ofiar w Golgocie Wschodu. To trzeba przeczytaæ, ¿eby zacz¹æ uczciw¹ polemikê, która musi byæ wewnêtrznie spójna. Na manowce prowadzi polemika w oderwaniu od rzeczywistoœci, ¿e wpierw by³ ,,mord Ormian i Greków”, potem ,,szereg narodów zosta³o straszliwie zdziesi¹tkowanych” (czemu zaprzecza autor polemiki na jej pocz¹tku), potem by³a zbrodnia katyñska i mamy tylko ,,uszanowaæ pamiêæ pomordowanych”. Nie mo¿na, jak chce autor polemiki ,,zachwycaæ siê magi¹, wielkich liczb”. Polska ofiara Golgoty Wschodu nie jest wcale najwiêksz¹, np. akcja têpienia wróbli w ChRL przynios³a 68 mln. ofiar, a ,,rewolucja kulturalna” - 124 miliony i nie o to chodzi by licytowaæ siê, która zag³ada jest ,,rekordowa”.
Wzywanie do pustej pamiêci, do samych li tylko tablic i pomników, w efekcie do zapomnienia ofiary krwi naszych przodków jest te¿, wielce niebezpieczn¹, dla przysz³oœci ludów. Mo¿na tu zacytowaæ myœl Pi³sudskiego, który niepodleg³oœæ Polski stworzy³ i utrzyma³: ,,Naród bez pamiêci nie ma przysz³oœci ani prawa do bytu teraŸniejszego”, warto podkreœliæ, te sama pamiêæ oderwana od przebaczenia bez zrozumienia krzywd i próby ich naprawienia prowadzi na manowce, o czym jak¿e boleœnie przekonuj¹, siê, na co dzieñ niemal¿e mieszkañcy Ulsteru, czy narody by³ej Jugos³awii, gdzie marsza³ek Tito zamrozi³ pustym has³em ,,Bractwo-dru¿stwo-jedinstwo” procesy historyczne i wiedzê o nich na blisko pó³ wieku.
Autor polemiki nie zrozumia³ zupe³nie znaczenia sowieckiej zbrodni trybem ,,spec” (zwanej popularnie katyñsk¹). Wydawa³oby siê, ¿e po roku katyñskim 2000 powinno byæ jasne znaczenie tego mordu. Zbrodni¹ katyñsk¹, zainteresowali siê jut Niemcy (mieli przecie¿ w rêku dowody i identyfikacje niektórych ofiar, w odkrytej przez siebie zbrodni w Winnicy, mieli ofiary mordu w Charkowie, dotarli do podkijowskiej Bykowni). Pierwsza masowa zbrodnia wojenna sowiecka mia³a miejsce pod Cha³chin-Gol w Mongolii w VIII.1939 r. Problemy zwi¹zane z mordem katyñskim stara³ siê szczegó³owo przeanalizowaæ Kongres Amerykañski w 1952 r. (nazywaj¹c to nowe, groŸne dla œwiata zjawisko ,,katynizmem”), w RPA dzieñ 3 kwietnia (pierwszej wywózki na œmieræ jeñców z Kozielska) jest œwiêtem lotnictwa. Powstaje wiêc pytanie - dlaczego? Czy to tylko nasz polski egocentryzm?
Decyzja mordu katyñskiego by³a prze³omow¹, dla filozofii zbrodni na œwiecie. Referuj¹c jej za³o¿enia na III Konferencji Metodycznej Gestapo-NKWD, a nastêpnie zatwierdzaj¹c moc¹ najwy¿szego organu stanowi¹cego prawo w Sowietach - Komitetu Centralnego sowieckiej partii uruchomiono precedens. Tryb ,,spec” polega³ na jednoosobowej w istocie decyzji urzêdnika, bez s¹du, bez jakiegokolwiek postêpowania dowodowego, bez oskar¿enia prokuratora w warunkach pokojowych uruchamiaj¹cego mordowanie ca³ych rzesz ludzkich, spisanych w przygotowanych temu urzêdnikowi listach. Przy egzekucji tych ludzi nie by³o odt¹d prokuratora, nie by³o I sekretarza partii, by³ tylko kat i jego pomocnicy. To wy³¹cza³o ca³y system dokumentacji, odwo³añ. By³o to bezprawie dŸwigniête do roli pe³nego prawa, ustanowione przez pañstwo uchodz¹ce za stra¿nika prawa i rzeczywiœcie przestrzegaj¹ce surowo swego, aczkolwiek zbójeckiego, ale prawa. Trybem katyñskim, na listy wymordowano w latach 1940-41 w 12 katyniach ponad 54 tys. osób, ale z upodobaniem tryb ten stosowany by³ równie¿ po wojnie. Analiza kilkunastu prowadzonych wojen na œwiecie doprowadza do wniosku, ¿e powojenne ofiary systemu wypróbowanego na Polakach to ponad milion ofiar (nawet Hutu i Tutsi w Afryce morduj¹ siê maczugami wg sporz¹dzonych uprzednio list). A œwiat prowadzi obecnie ponad 60 wojen i mimo i¿ znikn¹³ sam Zwi¹zek Sowiecki, system ,,spec” jest nieœmiertelny. A skoro mo¿na stosowaæ filozofiê katyñsk¹ - ,,dla dobra pañstwa”, mo¿na te¿ j¹, stosowaæ dla ,,dobra nieformalnych grup”. Nie tylko sam fakt tragedii w r.2001 w USA, lecz równie¿ filozofia dokonania zbrodni musi zostaæ potêpiona (aczkolwiek w¹tpliwym jest jej ukaranie). Nie jest to wiêc sama ,,zemsta” i nie jest to ,,wy³¹cznie sprawa polityki USA” jak by chcia³ widzieæ autor polemiki. Amerykanie, te¿ nie chcieli wierzyæ, te problem katyñski dotkn¹³ w przesz³oœci ich samych (sprawa zaginiêcia 20 tys. jeñców w wojnie koreañskiej i 2 tys. Oficerów - jeñców w Wietnamie), teraz jednak widz¹, g³êbsze pod³o¿e i wycofali siê ze swej krótkowzrocznoœci. Takie przymykanie oka na to, co obecnie dzieje siê na œwiecie, do jakiego wzywa autor polemiki, grozi w³aœnie ,,zbryzganiem pamiêci pomordowanych”, marginalizacj¹ ich ofiary krwi, co staraliœmy siê zasygnalizowaæ w bardzo szkicowym, z koniecznoœci, naszym artykule.


KATYÑSKI MORD

Kwiecieñ powinien byæ dla nas Polaków miesi¹cem szczególnym, bo w tym miesi¹cu mija kolejna 62. rocznica mordu sowieckiego szczególnie sekretnym trybem zwanym przez nas katyñskim. Najwa¿niejsz¹ dat¹ w tym miesi¹cu jest trzeci kwietnia, kiedy w po³udnie s³onecznego dnia 1940r. Sowieci rozpoczêli „roz³adowanie” czyli wywózkê na egzekucjê jeñców obozu w Kozielsku.

TRYB KATYÑSKI – KACI

Tryb katyñski stanowi³ uproszczenie doœæ zawi³ej sowieckiej biurokracji œmierci. Z dzia³alnoœci spec-trójek wyeliminowano osobê prokuratora – zlikwidowano w ten sposób choæby pozory przedstawienia jakichkolwiek zarzutów i przeprowadzenia w ten sposób postêpowania. Trójka centralna „zas¹dza³a” na listê bez powiadamiania skazañca o swej decyzji; ca³ymi wagonami odstawiano jeñców do wiêzieñ wewnêtrznych NKWD, a ofiarom w ty³ g³owy nie strzela³ ju¿ I sekretarz obwodowy sowieckiej partii lub szef obwodowego NKWD (przewodnicz¹cy trójek), a jeden z 53 wyspecjalizowanych katów, a ca³oœæ transportów na œmieræ i egzekucje dozorowa³o 12 tys. ¿o³nierzy Wojsk Konwojuj¹cych. Najbardziej „zmechanizowane” by³o stanowisko œmierci polskich policjantów w Twerze (Kalininie) przy ul.Sowieckiej 5, gdzie kat – sowiecki genera³ B³ochin, u¿ywa³ do egzekucji specjalnego gumowo-skórzanego stroju, a do grzebania zw³ok w do³ach œmierci w lasku nad rzek¹ Twerc¹ w gminie Miednoje u¿ywano transporterów i specjalnie przystosowanej koparki.
W piêciu wyspecjalizowanych w egzekucji Polaków „katyniach” zabito ³¹cznie 23.777 by³ych obywateli polskich, w tym:
- jeñców Kozielska (mord Smoleñsk, ul.Dzier¿yñskiego 13) zabito 4.566,
- jeñców Starobielska (mord Charków, pl.Dzier¿yñskiego 3) zabito 3.977,
- jeñców Ostaszkowa (mord Kalinin, ul. Sowiecka 5) zabito 6.588,
- jeñców Ukrainy (mord Kijów, ul.Korolenki 17) zabito 4.181,
- jeñców Bia³orusi (mord Miñsk, al.Lenina 17) zabito 4.465.

PLAN WYNISZCZENIA

Podane liczby s¹ realizacj¹ sowieckiego planu wyniszczenia najbardziej wartoœciowych jednostek polskiego spo³eczeñstwa, liczby te ró¿ni¹ siê od tych, którymi dysponowaliœmy dot¹d – tj. planów sowieckiego ludobójstwa. W sumie w zbrodni katyñskiej zabito ponad 90% s³u¿b mundurowych RP:
- 9.701 funkcjonariuszy policji (w tym 7.867 s³u¿b etatowych)
- 9.298 oficerów, podoficerów i innych ¿o³nierzy.

Osobliwoœci¹ nowego sowieckiego systemu ludobójczego, wynikaj¹c¹ z rozbie¿noœci buchalterii zbrodni dokonywanej „na papierze”, z faktycznymi „dokonaniami” w piwnicach wiêzieñ wewnêtrznych NKWD by³a „produkcja uratowanych”. Jak to zwykle bywa³o „w socjalizmie” plany egzekucji sporz¹dzane ponad pó³ roku wczeœniej – 15.XI.39r. odbiega³y od realizacji od kwietnia do po³owy 41r. W sumie ocala³y 983 osoby, w tym 602 z obozów Kozielsk-Ostaszków-Starobielsk. Z tych ostatnich 448 przewieziono do obozu w Pawliszczew-Borze i stamt¹d do Griazowca. Prawie wszyscy z nich wyszli z Sowietów z Armi¹ Andersa, uratowani z Kijowa i Miñska nigdy siê nie odnaleŸli. Wœród ocalonych by³o oko³o 30 faktycznych agentów i funkcjonariuszy prosowieckiej Lewicy Demokratycznej, ale 97% innych uratowanych zawdziêcza ¿ycie g³ównie sowieckiemu systemowi planowania zbrodni (systemowi „kwantów-porcji zbrodni”), a nie rozmyœlnemu sowieckiemu dzia³aniu czy jakimœ w³asnym „zas³ugom”. Jak udowadniamy w ksi¹¿ce „Ocaleni” – losami zarówno rozstrzelanych, jak i przeznaczonych przez zespó³ rachmistrzów gen. Mierku³owa „na ¿ycie” – rz¹dzi³y te same prawa matematyki – rachunek prawdopodobieñstwa.
Tryb katyñski sowieckiego ludobójstwa Polaków zosta³ starannie przygotowany propagandowo na wiele lat przed zbrodni¹. Na tygodnie przed wybuchem drugiej wojny œwiatowej, po likwidacji nieudanych „polskich eksperymentów” z samodzielnymi polskimi obwodami „Dzier¿yñszczyzn¹” na Bia³orusi i „Marchlewszczyzn¹” na Ukrainie, ka¿dy obywatel sowiecki mia³ g³êboko wpojone przez sowieckie media, ¿e ka¿dy Polak to „wróg, nieudacznik, zdrajca i szpieg POW”. Najbardziej zakorzenili w sobie tê „sowieck¹ ideê” szowiniœci ukraiñscy i litewscy oprawcy Ypatingas Buras, morduj¹c ³¹cznie ok. 780 tys. Polaków i przedstawicieli innych narodów w imiê „sprywatyzowania sowieckiej myœli”, dla w³asnych, Ÿle pojêtych „interesów narodowych”.

ZBRODNIA KATYÑSKA CZÊŒCI¥ GOLGOTY WSCHODU

Zbrodnia katyñska stanowi¹ca niewielki u³amek Golgoty Wschodu (11 milionów ofiar podczas 4 wieków eksterminacji), inicjowana na ¿yczenie „sowieckiego ludu” przynios³a i jeszcze przynosi olbrzymie ¿niwo œmierci. Po przedstawieniu planów wyniszczenia Polaków na III Konferencji Gestapo – NKWD w polskim Zakopanem (6 tygodni pocz¹wszy od 20.02.1940r.) w obecnoœci agentów angielskich i amerykañskich zosta³a „przyjêta do akceptuj¹cej wiadomoœci” przez mocarstwa zachodnie. Zbrodnia ta nie ukarana i nie wytkniêta spowodowa³a lawine zbrodni innych narodów, mimo i¿ Stalin wycofa³ siê z realizacji tryby katyñskiego ju¿ w 1941r., a Chruszczow usi³owa³ wyjawiæ niektóre jej aspekty w 1956 i 1958r. w ramach likwidacji „kultu jednostki”. Do wybuchu wojny sowiecko-niemieckiej w 1941r. zrealizowano cykl 12 „katyni”, w których zabito ok. 45 tys., a po wojnie zginê³o tym, przetestowanym na Polakach sposobem ok. miliona ludzi. W XXI wieku dosz³o do dalszej „prywatyzacji zbrodni” – w imiê w¹sko pojêtych interesów nieliczna grupa terrorystów usi³uje zaw³adn¹æ œwiatem. Zarówno 55 aktualnie prowadzonych w œwiecie wojen (w po³owie stosuj¹cych mord katyñski), jak i pamiêtny dzieñ 11.09.2001r. w Ameryce uwa¿aæ nale¿y za nieuniknion¹ konsekwencjê zbrodni na Polakach w 1940r.

PAMIÊÆ – DATY ROZPOCZÊCIA ZBRODNI

My Polacy – katolicy, którzy przebaczyliœmy swym oprawcom musimy stale pamiêtaæ o datach rozpoczêcia zbrodni: 3.04.1940 (Kozielsk), 4.04.1940 (Ostaszków), 5.04.1940 (Starobielsk), 13.05.1940 (Kijów) i 26.08.1940 (Miñsk), bynajmniej nie w imiê odwetu, lecz w imiê przysz³oœci œwiata. Pamiêæ taka rodzi bowiem cuda. Kto z Polaków np. wie, ¿e dzieñ 3 kwietnia jest corocznym œwiêtem lotnictwa Republiki Po³udniowej Afryki i ¿e w³aœnie tam ju¿ w 1979 roku ufundowano pierwszy na œwiecie pomnik rz¹dowy ukazuj¹cy prawdê o Katyniu. A sta³o siê tak za spraw¹ polskich lotników w angielskim RAF dokonuj¹cych nalotów na Niemcy. Pierwsze kroki pod okiem polskich instruktorów stawiali lotnicy po³udniowo-afrykañscy i zapamiêtali, ¿e pierwszy dzieñ wywózki jeñców z Kozielska jest œwiêtem Polaków. Podobnie jest z dat¹ 18 maja w Nowej Zelandii. Co roku Nowozelandczycy œwiêc¹ polskie zwyciêstwo pod Monte Cassino, bo w bojach o klasztor stawiaj¹ca pierwsze kroki w wojnie z Niemcami nowozelandzka dywizja straci³a a¿ 60% ¿o³nierzy. Ale Polacy dokoñczyli „ich sprawê”- pamiêtaj¹ o tym w Nowej Zelandii. Kiedy wreszcie wspó³czeœni Polacy, w wolnej i niepodleg³ej Polsce wezm¹ wreszcie „polskie sprawy we w³asne rêce”? Jest to przecie¿ nasz obowi¹zek i powinnoœæ wobec sojuszników NATO i w dobie wejœcia do zjednoczonej Europy. Kiedy zaczniemy go wreszcie spe³niaæ?
W tajemnicy ŒWIÊTYCH OBCOWANIA ³¹czymy siê ze wszystkimi ofiarami Golgoty Wschodu i modlimy siê za nich w jednoœci z Ojcem Œwiêtym Janem Paw³em II.
„Klêkamy przy nieznanych mogi³ach z t¹ œwiadomoœci¹, ¿e zap³acili oni szczególn¹ cenê naszej wolnoœci. Dali – rzec mo¿na – definitywny kszta³t tej wolnoœci, klêkamy zw³aszcza przy mogi³ach katyñskich. Sprawa Katynia jest stale obecna w naszej œwiadomoœci i nie mo¿e byæ wymazana z pamiêci Europy” (Modlitwa wigilijna Jana Paw³a II 24.XII.1993r.)

ks.Zdzis³aw J. Peszkowski
Stanis³aw Z. Zdrojewski

ANTYKATOLICKA KAMPANIA W FEDERACJI ROSYJSKIEJ


Jako Kapelan Rodzin Katyñskich i Kapelan Pomordowanych na Wschodzie pragnê wezwaæ do modlitwy i dzia³ania w zwi¹zku z nasileniem antykatolickiej kampanii w Federacji Rosyjskiej. Bólem szczególnym jest to, ¿e akcja ta prowadzona jest – wed³ug doniesieñ z Rosji - za aprobat¹ i b³ogos³awieñstwem patriarchy Aleksego II. W Dumie rosyjskiej zawsze byli ludzie, którzy pragn¹ przywróciæ bolszewickie czasy. S¹ wrogo usposobieni do wierz¹cych, Koœcio³a, demokracji i Polski. Wzywam do modlitwy i dzia³ania nas wszystkich, którzy byliœmy ofiarami Golgoty Wschodu.
Nie rozliczenie siê naszego Narodu z tym wszystkim, co zosta³o dokonane w celu jego UNICESTWIENIA przez Zwi¹zek Sowiecki - domaga siê sprawiedliwoœci. Tej – nie otrzymaliœmy, a w imiê Chrystusa zdobyliœmy siê na przebaczenie. Napisa³em o tym do prezydenta Putina przed jego przyjazdem do naszej Ojczyzny.
Teraz wzywam Was wszystkich, którzy staliœcie siê czêœci¹ bolesnej Golgoty Wschodu - Rodziny Katyñskie, Sybiracy, Dzieci Tu³acze, ¯o³nierze AK i wszyscy doœwiadczeni stalinowskim komunizmem – do modlitwy o opamiêtanie. Sam przez nastêpne siedem dni bêdê mia³ Mszê œwiêt¹ u Matki Bo¿ej £askawej Patronki Warszawy o godz.8:30 (w niedzielê o ...). Was wszystkich proszê Ukochani abyœcie poprosili waszych ksiê¿y i duszpasterzy o ³askê w³¹czenia siê w tê intensywn¹ modlitwê. Wzywam Was do dzia³ania, aby zapytaæ waszych pos³ów i senatorów i tych wszystkich, którzy s¹ odpowiedzialni za Polskê, aby w godny sposób domagali siê opamiêtania ze strony tych, którzy tak nas boleœnie doœwiadczyli. Specjalna modlitw¹ otaczamy ks.abpa Kondrusiewicza i wszystkich kap³anów i wiernych, którzy w tej chwili s¹ zagro¿eni. Módlcie siê te¿ za nasz Rz¹d i w³adze, aby wziêli odpowiedzialnoœæ, aby nas przestano przeœladowaæ.
Proszê przyj¹æ Ukochani Rodacy gdziekolwiek na œwiecie jesteœcie moje modlitwy i wyrazy mi³oœci.
Ks.Zdzis³aw J. Peszkowski

Warszawa, 17 kwietnia 2002r.

Monday, January 21, 2002

A few reflections on President Putin’s visit to Poland

It is the year 2002, the beginning of a new century. We have said farewell to a millennium overflowing with events constituting what both to individuals as well as to nations had been an unbearable burden. It was a burden imposed by a way of thinking and a philosophy of life and encompassed endless sufferings, wrongs and injustices reaching to the depths of human debasement that disgraced human dignity. There has passed into history a century of so many unsettled issues for my Europe and for my homeland, Poland. For my country, it has largely been a century of historical confrontation with two neighbours -- Germany and Russia. Both those powers had entered the annals of Europe and the world with the heritage of a sick philosophy that gave birth to inhuman totalitarian systems. Two words have become synonymous with that condensed cruelty, which today might be called terrorism: Auschwitz and Katyñ. The International Nuremberg Tribunal had attempted at least to some extent to settle accounts with Hitler’s Third Reich. Nazi Germany was defined, put on trial, condemned and had to bear consequences and make restitution. There is one nation that has defined its sufferings in a most dramatic way -- the Jews, The ‘Holocaust’ has become synonymous with pangs of conscience, whilst simultaneously providing an opportunity to extract even monetary penalties from the murderers. It has become an outcry so as not to forget, to remember and to warn.
What about Poland? There had been so many camps, so many death sentences passed by Nazi Germany and Soviet Russia leading to complete national extermination. The number of murder victims, the persecuted, physically and morally crushed defy description. My nation, my homeland had attempted to REMEMBER, AND CALL OUT FOR JUSTICE, BUT FOR THE SAKE OF PEACE IT ALSO FORGAVE. That was done by the Church in Poland, by the Servant of God, Stefan Cardinal Wyszyñski, the Primate of the Millennium, together with the Polish Episcopate. That historic ‘We forgive and beg forgiveness’ was the basis that made normal life possible. My homeland had taken an historic step towards peace. That was a true victory -- the fruit of Poland’s culture of the sacred millennium. An accomplice of Hitler’s Germany in the plan to exterminated by nation was the Bolshevik Soviet Union, communism.
On 17 September the Red Army stabbed my nation in the back as it tried to defend itself against Germany. From that moment on, Poland found itself in the clutches of a terror that the world had yet to see. This was a bestial attempt to annihilate the entire Nation. All that had been spawned by the ideology of lies, the perversion of truth, wrapped up in the trappings of Asiatic slyness, deceit and cruelty. Death sentences without trials and without guilt, bestial murders and blind terror. A symbol of that genocide was Katyñ -- a bullet in the back of the head snuffed out the lives of victims hurled into death pits. And that collective murder has not even lived to see its Nuremberg. It has yet to be named, tried and condemned. There has yet to be any compensation or rehabilitation.
When the Second World War ended, even though my homeland had shed so much blood fighting against the Nazi aggressors on all battle fronts, it was betrayed by the victorious powers and unofficially became a Soviet-controlled republic. That is a most painful memory. But it is also an heroic testimony to the fact that being a Pole means being someone free in spirit. To God I raise that enormous suffering, that heroic confession of faith, that testimony following the example of the Holy Father in the term Polish Golgotha of the East. And in that Golgotha of the East, as Chaplain of those Murdered in the East, and as Chaplain of the Katyñ Families I await the arrival in Poland of the President of the Russian Federation, Vladimir Putin.
I, a prisoner of the POW camp in Kozelsk, who survived the massacre of 22,000 put to death on orders from Stalin and the Soviet authorities, wish to bear witness to the truth. After fifty years of official lies alleging that the Germans had murdered the Polish officers, President Gorbachev on Good Friday, 13 April 1991 declared to General Jaruzelski that the murder of the Polish officers had been committed by the NKVD. Together with that declaration, General Jaruzelski received a list of those murdered in Katyñ. Later, on 23 May 1992, Polish President Lech Wa³êsa paid a visit to the final resting place of the Polish officers in Katyñ. There he received the investigative documents on the exhumation carried out by the Red Army’s military prosecutor and a Polish team, which I served as chaplain. During the exhumation I received much assistance and was shown much heart by the co-operative Russian soldiers and authorities. The first unearthing of the death pits, the first exhumation of the bodies of the murdered Polish officers in Kharkiv, Mednoe and Katyñ took pace on 25 July 1991. It was may task to impart a sacred character to the investigation.
On 18 April 1993, during a pilgrimage to Poland’s Shrine of the Black Madonna In Czêstochowa the Katyñ Families enshrined an historic ‘ACT OF MEMORY, FORGIVENESS AND DEDICATION’. Before the sacred icon of the Black Madonna of Czêstochowa, the following proclamation was publicly made: ‘While remembering all the suffering and ideals, we forgive in the name of Jesus Christ the Merciful. We forgive all our transgressors, each and every one of them.’
The next stage was the visit to Poland of Russian President Boris Yeltsin which was marked by an unusual event. He visited not only the Soviet soldiers’ cemetery in Warsaw, but on 25 August he also stood beneath the Cross at Katyñ Hollow at Warsaw’s Pow¹zki Cemetery. There he laid a wreath, bent down and told me: ‘We apologise! Such a grave situation! Once again we apologise.’ And he bowed to my priestly hand. I told him that 1995 WOULD BE KATYÑ YEAR. He asked where should it be, I replied that in April a ceremony would be held in Katyñ and he promised to attend in person. During that historic meeting I introduced him to the widows of the murdered Polish officers -- the Katyñ Families. I presented President Yeltsin with van image of Our Lady of Katyñ together with publications devoted to the Golgotha of the East.
On 25 September 1994, the highest-ranking Russian dignitary to visit Katyñ until then had been Prime Minister Viktor Chernomyrdin, who observed the exhumation work of the Polish team and laid flowers before the icon of the Blessed Mother beneath the Cross in Katyñ. I shall never forget the conversation we held there beneath the Katyñ Cross about the creation of a cemetery in Katyñ and assistance in the exhumation effort. On 4 June 1995, Katyñ Year ceremonies were held in Katyñ, attended by Polish President Lech Wa³êsa, Polish Primate Cardinal Józef Glemp and representatives of the highest Russian authorities but without President Yeltsin who was indisposed at that time. During those ceremonies a cornerstone which had been blessed by the Holy Father was laid and a charter of foundation was enshrined for a future Polish military cemetery and a Chapel to Divine Mercy and our Lady of Reconciliation. As chaplain of those Murdered in the East, I read out a ‘PROCLAMATION OF KATYÑ FAMILIES TO THE WORLD’. The entire proceedings were beamed by Polish Television via satellite to 43 countries around the globe. That was made possible by the secret assistance of the Russian authorities -- something for which I shall always be most indebted.
The following year, on 13 April 1996, during a pilgrimage to Rome, the Katyñ Families’ were granted a special audience by the Holy Father John Paul II. The Holy Father presented the Katyñ Families with a programme of effort: ‘It is your task to preserve that national. family and personal tragedy and in it, through that memory, forgiveness.’ And he added: ‘I also daily pray for those who perished in Katy¿.’ On 8 June 1997, during Holy Mass on the public commons of Kraków, John Paul II crowned the icon of Our Lady of Kozelsk.
The official inauguration and dedication of the cemeteries took place in 2000, on 17 June in Kharkiv, on 28 July in Katyñ and on 2 September in Mednoe. AT present, there are three cemeteries: in Katyñ, Kharkiv (in Ukraine) and Mednoe. Those are Memorials to the Victims of Totalitarianism. In Poland there are 732 Russian cemeteries, and everyone buried there has his own grave marked with his name. Those cemeteries are carefully kept up and visited by Poles. They have been built chiefly with Polish funds.
Mr President! Thanks to Presidents Mikhail Gorbachev and Boris Yeltsin, the truth had been revealed that it was the NKVD that had murdered Polish officers and Polish citizens.
On 14 October 1992, Russian archivist Rudolf Pikhoya, on orders from President Yeltsin, brought a DOCUMENT -- ORDER TO ANNIHILATE POLISH OFFICERS, signed by Stalin, Voroshilov, Molotov, Mikoyan, Kalinin and Kaganovich. The file containing the decision to commit that crime speaks for itself. That was a bold and magnanimous decision on the part of President Yeltsin. During my efforts in the service of the Katyñ question, I frequently received assistance, understanding and encouragement to be patient and stick with it from the Russians.
Mr President, as we begin a new millennium you are paying a visit to Poland, a country which in the plans of Soviet Russia and Nazi Germany had been condemned to extermination, to holocaust, the total annihilation of the Polish nation. UP TILL NOW ONLY PRESIDENTS MIKHAIL GORBACHEV AND BORIS YELTSIN HAVE TOUCHED ON THE SECRET OF THE GOLGOTHA OF THE EAST. The issue involves the pursuit and definition of the truth, but for the sake of peace, for the sake oh the future, for the sake of credibility. That must involve goodwill and justice. Up till now, nothing has been achieved in terms of justice. THERE WAS NO NUREMBERG. THE CRIME WAS NEVER BROUGHT TO TRIAL. There was no official act by any state, government or authorities. Nobody has even officially asked for forgiveness, and the investigation remains unfinished. There has been no mention of compensation nor any words directed to the family of the victims.
Mr President, we are not interested in revenge, hatred or any reprisals. Both the Katyñ Families and many other Poles have publicly expressed their forgiveness before Almighty God. We did so at the ceremony in Czêstochowa and repeated it in Rome, imploring the Holy Father’s blessing for that Christian effort of forgiveness.
The visit of the President of the Russian Federation, Mr Vladimir Putin, to Poland affords a great opportunity to rectify that historical injustice and wrong in a dignified manner. Let us invoke the words of the Holy Father, our most distinguished and beloved Shepherd. who in his Address on the World Day of Peace in 2002 said in the face of world terrorism: ‘the re is no peace without justice, THERE IS NOT JUSTICE WITHOUT FORGIVENESS.’ That is the road we are following, Mr President.
I pray for your visit to Poland and entrust you to the care of Almighty God.

Father Zdzis³aw J. Peszkowski
Chaplain of those Murdered in the East
Chaplain of Katyñ Families.

S³owo na przyjazd prezydenta W³adimira Putina do Polski




Jest Rok Pañski 2002, pocz¹tek nowego stulecia. Po¿egnaliœmy minione tysi¹clecie, wype³nione po brzegi wydarzeniami, które nios³y w sobie ciê¿ar trudny do udŸwigniêcia tak dla pojedynczych ludzi jak i dla narodów. Ciê¿ar sposobu myœlenia, filozofii ¿ycia, a zarazem bezmiar cierpieñ, krzywd, niesprawiedliwoœci i dna upodlenia cz³owieka i pohañbienia jego godnoœci. W cieñ historii odchodzi stulecie tylu nieza³atwionych spraw dla mojej Europy i dla mojej Ojczyzny Polski, stulecie konfrontacji dziejowej przede wszystkim z dwoma s¹siadami Niemcami i Rosj¹. Oba te mocarstwa wesz³y do dziejów Europy i œwiata z dziedzictwem chorej filozofii i rodz¹cej nieludzkie systemy totalitaryzmu. Synonimem tego skondensowanego okrucieñstwa, dzisiaj powiedzielibyœmy terroryzmu, s¹ dwie nazwy: Auschwitz i Katyñ. Rozliczenia hitlerowskich Niemiec, choæ w pewnym stopniu, próbowa³ dokonaæ Miêdzynarodowy Trybuna³ w Norymberdze. Nazistowska Germania zosta³a okreœlona, os¹dzona, potêpiona, musia³a te¿ ponieœæ konsekwencje i dokonaæ restytucji.
Jest jeden naród, który w najbardziej dramatyczny sposób okreœli³ swoj¹ krzywdê - to ¯ydzi. "Holokaust" sta³ siê synonimem wyrzutów sumienia, a zarazem okazj¹ do wyciœniêcia z morderców nawet kary pieniê¿nej. Sta³ siê krzykiem aby nie zapomnieæ, aby pamiêtaæ i ostrzegaæ.
A Polska? Tyle obozów, tyle wyroków œmierci od strony Niemców i Rosji Sowieckiej a¿ do planu kompletnego unicestwienia narodu. Liczby pomordowanych, pognêbionych, zmia¿d¿onych fizycznie i moralnie po prostu nie da siê okreœliæ.
Mój naród, moja ojczyzna stara³a siê PAMIÊTAÆ, WO£AÆ O SPRAWIEDLIWOŒÆ, ALE TE¯ DLA POKOJU PRZEBACZYÆ. Uczyni³ to Koœció³ w Polsce - s³uga Bo¿y Stefan kardyna³ Wyszyñski, Prymas Tysi¹clecia z Episkopatem Polski. Dziejowe "Przebaczamy i prosimy o przebaczenie" to by³a podstawa, ¿eby mo¿na by³o normalnie ¿yæ. Moja ojczyzna dokona³a dziejowego kroku ku pokojowi. To by³o prawdziwe zwyciêstwo - owoc kultury Polski œwiêtego milenium. Wspólnikiem Germanii hitlerowskiej w planie unicestwienia mojego narodu by³a Bolszewia Zwi¹zek Sowiecki, komuna.
17 wrzeœnia Armia Czerwona wbi³a nó¿ w plecy ojczyŸnie mojej broni¹cej siê przed Germani¹. Od tej chwili Polska znalaz³a siê w szponach terroru, jakiego œwiat nie widzia³. Bestialska próba unicestwienia ca³ego Narodu. A wszystko to w ideologii k³amstwa, perwersji prawdy, w ideowej pow³oce azjatyckich chytroœci, w oszustwie i okrucieñstwie. Wyroki œmierci bez s¹du i bez ¿adnej winy, bestialskie mordowanie i terror. Symbolem tego ludobójstwa jest Katyñ, kula w ty³ g³owy i wrzucanie do do³ów œmierci. I ten zbiorowy mord nawet nie doczeka³ siê swojej Norymbergi, nazwania, os¹dzenia, potêpienia, ani ¿adnego zadoœæuczynienia i rehabilitacji.
Kiedy druga wojna œwiatowa zosta³a zakoñczona moja ojczyzna zosta³a zdradzona przez zwyciêskie mocarstwa, pomimo ¿e tyle krwi wyla³a walcz¹c na frontach œwiata z hitlerowskim najeŸdŸc¹, sta³a siê nieoficjalnie jedn¹ z republik sowieckich. Ta pamiêæ tak boli. A jednoczeœnie to bohaterskie œwiadectwo, ¿e siê jest Polakiem, w duchu wolnym cz³owiekiem. Ten ogrom cierpienia, to heroiczne wyznanie wiary, to œwiadectwo, podnoszê za Ojcem Œwiêtym ku Bogu w okreœleniu Polska Golgota Wschodu i w tej Golgocie Wschodu jako Kapelan Pomordowanych na Wschodzie i kapelan Rodzin Katyñskich oczekujê przyjazdu do Polski prezydenta Federacji Rosyjskiej - W³adimira Putina. Ja wiêzieñ Kozielska, ocala³y z masakry Katynia z liczby 22 tysiêcy skazanych na œmieræ rozkazem Stalina i w³adz sowieckich pragnê daæ œwiadectwo prawdzie. Po piêædziesiêciu latach oficjalnego k³amstwa, ¿e mordu oficerów polskich dokonali Niemcy, prezydent Gorbaczow dnia 13 kwietnia, w dzieñ Wielkiego Pi¹tku w 1991 roku oœwiadczy³ genera³owi Jaruzelskiemu, prezydentowi Polski, ¿e mordu polskich oficerów dokona³o NKWD. Wraz z tym genera³ Jaruzelski otrzyma³ listê wymordowanych w Katyniu. PóŸniej 23 maja 1992 roku prezydent Lech Wa³êsa nawiedzi³ miejsce spoczynku polskich oficerów w Katyniu. Tam otrzyma³ akta œledcze ekshumacji dokonanej przez prokuraturê Armii Czerwonej i ekipê polsk¹, której by³em kapelanem. Dozna³em podczas ekshumacji wiele pomocy i serca od wspó³pracuj¹cych ¿o³nierzy i w³adz. Pierwsze otwarcie do³ów œmierci, pierwsza ekshumacja cia³ Pomordowanych polskich oficerów w Charkowie, Miednoje i w Katyniu mia³a miejsce 25 lipca 1991 roku. Moim zadaniem by³o nadaæ prowadzonym badaniom charakter sacrum.
Dnia 18 kwietnia 1993 roku Rodziny Katyñskie podczas pielgrzymki na Jasn¹ Górê z³o¿y³y historyczny "AKT PAMIÊCI, PRZEBACZENIA I ZAWIERZENIA". W uroczysty sposób wypowiedzieliœmy publicznie przed obliczem Matki Najœwiêtszej s³owa: "pamiêtaj¹c wszystkie cierpienia i doœwiadczenia w Imiê Jezusa Chrystusa Mi³osiernego - przebaczamy. Wszystkim naszym winowajcom, wszystkim bez wyj¹tku, ka¿demu przebaczamy".
Nastêpny etap to przyjazd w 1993 roku prezydenta Rosji - Borysa Jelcyna do Polski, naznaczony dziwnym spotkaniem. Odwiedzi³ on nie tylko cmentarz ¿o³nierzy sowieckich w Warszawie, ale stan¹³ równie¿ 25 sierpnia pod Krzy¿em w Dolince Katyñskiej na Cmentarzu Pow¹zkowskim. Tam z³o¿y³ wieniec, pochyli³ siê i powiedzia³ mi: "Przepraszamy! Tak ciê¿ko! Jeszcze raz przepraszamy". Sk³oni³ siê, ku mojej kap³añskiej d³oni. Powiedzia³em, ¿e ROK 1995 BÊDZIE ROKIEM KATYÑSKIM. Zapyta³, gdzie powinien byæ. Odpowiedzia³em, ¿e w kwietniu bêdzie uroczystoœæ w Katyniu. Obieca³, ¿e bêdzie osobiœcie uczestniczy³. Podczas tego historycznego spotkania przedstawi³em mu te¿ wdowy pomordowanych oficerów - Rodziny Katyñskie. Wrêczy³em prezydentowi Jelcynowi wizerunek Matki Bo¿ej Katyñskiej oraz publikacje mówi¹ce o Golgocie Wschodu.
Dnia 25 wrzeœnia 1994 najwy¿szy do tej chwili dostojnik rz¹du Federacji Rosyjskiej - premier - Wiktor Czernomyrdin odwiedzi³ Katyñ podczas kolejnych prac ekshumacyjnych ekipy polskiej i z³o¿y³ kwiaty przed wizerunkiem Matki Bo¿ej pod krzy¿em w Katyniu. Nigdy nie zapomnê rozmowy, któr¹ przeprowadziliœmy wtedy pod krzy¿em katyñskim na temat budowy cmentarza w Katyniu i pomocy przy ekshumacjach.
4 czerwca 1995 roku odby³y siê uroczystoœci Roku Katyñskiego w Katyniu z udzia³em prezydenta Polski Lecha Wa³êsy, kardyna³a Józefa Glempa Prymasa Polski, przedstawicieli najwy¿szych w³adz rosyjskich jednak bez obecnoœci prezydenta Borysa Jelcyna, który by³ chory. Podczas tych uroczystoœci nast¹pi³o wmurowanie kamienia wêgielnego, który pob³ogos³awi³ Ojciec Œwiêty, i aktu erekcyjnego pod przysz³y polski cmentarz wojskowy i kaplicê Mi³osierdzia Bo¿ego i Matki Bo¿ej Pojednania. Podczas tej uroczystoœci jako Kapelan Pomordowanych na Wschodzie odczyta³em "ORÊDZIE RODZIN KATYÑSKICH DO ŒWIATA". Ca³a uroczystoœæ by³a transmitowana przez ekipê Telewizji Polskiej drog¹ satelitarn¹ do 43 krajów na ca³ym œwiecie. W dokonaniu tego sekretnie pomog³y Rosyjskie w³adze, za co zawsze bêdê wdziêczny.
W nastêpnym roku - 1996 - 13 kwietnia podczas pielgrzymki do Rzymu Rodziny Katyñskie zosta³y przyjête na specjalnej audiencji przez Ojca Œwiêtego Jana Paw³a II. Ojciec Œwiêty przekaza³ Rodzinom Katyñskim program pracy: "Waszym zadaniem jest przechowanie tego dramatu narodowego, rodzinnego, osobistego, ale w nim równie¿ poprzez tê pamiêæ, przebaczenie." I doda³: "Ja równie¿ codziennie modlê siê za tych, którzy zginêli w Katyniu." 8 czerwca 1997 podczas Mszy œw. na B³oniach w Krakowie Jan Pawe³ II dokona³ koronacji obrazu Matki Bo¿ej Kozielskiej.
Uroczyste otwarcie i poœwiêcenie cmentarzy odby³o siê w roku 2000 - 17 czerwca w Charkowie, 28 lipca w Katyniu, a 2 wrzeœnia w Miednoje. W tej chwili s¹ trzy cmentarze w Katyniu, Charkowie (na Ukrainie) i Miednoje. S¹ to Memoria³y Ofiar Totalitaryzmu. W Polsce znajduj¹ siê 732 cmentarze Rosjan, ka¿dy ma swój grób, swoje imiê. Cmentarze te s¹ starannie utrzymane i nawiedzane przez Polaków. Zosta³y wybudowane przede wszystkim z funduszów polskich.
Panie Prezydencie! Dziêki prezydentom Michai³owi Gorbaczowowi i Borysowi Jelcynowi zosta³a ujawniona prawda, ¿e NKWD dokona³o zbrodni na oficerach polskich i polskich obywatelach.
Dnia 14 paŸdziernika 1992 Rudolf Pichoja - archiwista rosyjski przywióz³ z polecenia prezydenta Jelcyna DOKUMENT - ROZKAZ ZAG£ADY OFICERÓW POLSKICH podpisany przez Stalina, Woroszy³owa, Mo³otowa, Mikojana, Kalinina i Kaganowicza. Teczka z dokumentami dotycz¹ca decyzji tej zbrodni mówi sama za siebie. By³a to odwa¿na i wspania³omyœlna decyzja prezydenta Jelcyna. Podczas swej s³u¿by w dziele sprawy Katyñskiej doznawa³em od strony rosyjskiej wiele razy pomocy, zrozumienia i zachêty by byæ cierpliwym i trwaæ.
Panie Prezydencie, rozpoczynamy nowe tysi¹clecie przybywasz do Polski - kraju, który w planach Rosji Sowieckiej i hitlerowskich Niemiec skazany by³ na unicestwienie - holokaust - kompletne zniszczenie narodu polskiego. DO TEJ CHWILI TYLKO PREZYDENCI MICHAI£ GORBACZOW I BORYS JELCYN DOTKNÊLI TAJEMNICY GOLGOTY WSCHODU. Sprawa dotyczy szukania prawdy, okreœlenia jej, ale dla pokoju, dla przysz³oœci, dla wiarygodnoœci. Musi byæ dobra wola i musi byæ sprawiedliwoœæ. Do tej chwili, w dziedzinie sprawiedliwoœci nie dokona³o siê w³aœciwie nic. NORYMBERGI NIE BY£O. OS¥DU ZBRODNI NIE BY£O. ¯adnego aktu pañstwa, rz¹du, w³adz - nie by³o. Nikt publicznie nawet nie poprosi³ o przebaczenie, a œledztwo ci¹gle pozostaje niezakoñczone. ¯adnej wzmianki o odszkodowaniu, ani s³owa do rodzin Pomordowanych.
Panie Prezydencie, nam nie chodzi o problem zemsty, nienawiœci czy chêci odwetu. Tak Rodziny Katyñskie jak i wielu Polaków publicznie wypowiedzia³o s³owa przebaczenia przed obliczem Boga. Uczyniliœmy to w uroczysty sposób na Jasnej Górze i powtórzyliœmy w Rzymie, prosz¹c Ojca Œwiêtego o b³ogos³awieñstwo na ten chrzeœcijañski wysi³ek przebaczenia.
Uwa¿am, ¿e przyjazd Prezydenta Federacji Rosyjskiej jest ogromn¹ okazj¹, aby tê dziejow¹ niesprawiedliwoœæ i krzywdê w godny sposób próbowaæ naprawiæ.
Ws³uchujemy siê w s³owa Ojca Œwiêtego - naszego najdostojniejszego i umi³owanego Pasterza, który w obliczu œwiatowego terroryzmu w Orêdziu na Œwiatowy Dzieñ Pokoju w 2002 roku mówi nam: "NIE MA POKOJU BEZ SPRAWIEDLIWOŒCI, NIE MA SPRAWIEDLIWOŒCI BEZ PRZEBACZENIA".
To jest nasza droga, Panie Prezydencie.

Ogarniam modlitw¹ wizytê Pana w Polsce i Dobremu Bogu oddajê


Ks. Zdzis³aw J. Peszkowski
Kapelan Pomordowanych na Wschodzie
Kapelan Rodzin Katyñskich

Thursday, December 20, 2001

BO¯E NARODZENIE 2001 W WIECZNYM MIEŒCIE
ROZMOWA Z KS.PRA£ATEM ZDZIS£AWEM J. PESZKOWSKIM


- Ksi¹dz Pra³at udaje siê jak co roku na œwiêta Bo¿ego Narodzenia do Rzymu. Jaki jest g³ówny powód aby prze¿yæ Wigiliê i Bo¿e Narodzenie w Wiecznym Mieœcie?
- Pierwszy rok nowego tysi¹clecia niesie w sobie jakieœ ogromne poczucie historycznoœci. Jesteœmy nie tylko œwiadkami, ale Dobry Bóg nam da³ ³askê, ¿e mo¿emy dog³êbnie prze¿yæ to, ¿e w Rzymie jest umi³owany nasz Ojciec Œwiêty i Rodak. Wynika z tego, ¿e obecnoœæ w Rzymie staje siê w ¿yciu ka¿dego z nas ogromnym szczêœciem. To prawda, ¿e przybycie do Rzymu ³¹czy siê bezpoœrednio z rachunkiem sumienia, który jako kap³an i jako Polak winien jestem uczyniæ. Kiedy uklêknê aby otrzymaæ b³ogos³awieñstwo od Ojca Œwiêtego serce moje wyrazi przed wszystkim ogromn¹ wdziêcznoœæ za wszystko co Ojciec Œwiêty czyni dla Koœcio³a, Polski i œwiata.
Podczas œwi¹t wielkanocnych, które prze¿ywa³em w Rzymie dane mi by³o wrêczyæ Ojcu Œwiêtemu dziwn¹ ksi¹¿kê pt.: „Kijów-Bykownia”. Pytano mnie dlaczego „Bykownia”. Ojcu Œwiêtemu szepn¹³em oto jest miejsce Ojcze Œwiêty gdzie prawie 220 tysiêcy ludzi zosta³o wrzuconych w do³y œmierci z rozkazu Stalina, Chruszczowa i innych. I tam w tym miejscu jest ogromny polski „zagon” – „Czwarty Katyñ”, a w nim – 4181 Polaków wymordowanych rozkazem Stalina. Pierwsze moje z ca³ego serca podziêkowanie bêdzie za ³askê odwiedzenia tego „Katynia”, jak równie¿ innego miejsca o nazwie Babi Jar gdzie szala³o Gestapo morduj¹c Ukraiñców, a przede wszystkim ukraiñskich ¯ydów. Jestem wdziêczny za ka¿d¹ chwilê pobytu Ojca Œwiêtego na Ukrainie, a w specjalny sposób za ogarniêcie sercem mego umi³owanego Lwowa – w przebaczeniu i pojednaniu. Wdziêczny jestem za ka¿de s³owo Ojca Œwiêtego, ka¿dy gest papieskiego b³ogos³awieñstwa jak balsam sp³ywaj¹cy na serca tak udrêczonych ludzi i Lwowiaków na œwiecie. Ja jeszcze specjalnie wdziêczny jestem za wyniesienie na o³tarze ks.abp.Bilczewskiego, a przede wszystkim - mego najdro¿szego rodaka - ks.Zygmunta Gorazdowskiego, który urodzi³ siê w moim mieœcie – Sanoku 1 listopada 1845r. Obecnoœæ Ojca Œwiêtego, modlitwa i ka¿de s³owo wypowiedziane, ka¿dy gest sta³ siê kszta³towaniem dziejów naszych. A co powiedzieæ o modlitwie Ojca Œwiêtego przed obrazem Matki Bo¿ej £askawej gdzie po raz pierwszy w dziejach naszych zabrzmia³o najdro¿sze nam wezwanie: „Maryjo Królowo Korony Polskiej módl siê za nami”. Jak uczucia wdziêcznoœci okreœliæ s³owami? Jeszcze w oczach ci¹gle mam ka¿d¹ minutê jego nawiedzenia i obecnoœæ ks. kardyna³a Jaworskiego, ks. kard. Husara, kap³anów i siostry, które tam przez tyle lat trwaj¹. Mam te¿ pe³n¹ œwiadomoœæ, ¿e Ojciec Œwiêty nawiedzi³ przecie¿ miasto mojej ziemi, mojej chor¹gwi harcerskiej i miejsce moich krewnych, których korzenie s¹ we Lwowie.
Udaj¹c siê do Ojca Œwiêtego z potrzeby serca pragnê podziêkowaæ za wiele rzeczy, które Piotr Naszych czasów Papie¿ dokona³, a które dotycz¹ Golgoty Wschodu
Przede wszystkim pielgrzymka na Ukrainê do Kijowa, Bykowni i Babiego Jaru i póŸniejsza pielgrzymka do Kazachstanu... Ogarniaj¹c sercem swoim to, ¿e Ojciec Œwiêty nie waha³ siê, aby przesz³oœæ tak strasznie zbrodnicza i pamiêæ o Mêczennikach nie zosta³a nie tylko zarzucona, ale uczczona, nag³oœniona i przebaczona...
Ojciec Œwiêty w³o¿y³ do swego programu nawiedzenie i modlitwê w tych miejscach.
Pragnê podziêkowaæ za Rok Kardyna³a Wyszyñskiego i obecnoœæ u Ojca Œwiêtego 26 sierpnia cz³onków Instytutu Kardyna³a Wyszyñskiego i cz³onków Krêgu Przyjació³ Prymasa Tysi¹clecia. Radoœæ tworzenia Ksiêgi Jubileuszowej o Kardynale Wyszyñskim pt. „Droga ¯ycia” jak równie¿ innych pozycji, które z okazji Roku Kardyna³a Wyszyñskiego zosta³y wydane. B³ogos³awieñstwo papieskie i obecnoœæ przy Nim to specjalna ³aska i szczêœcie. Tak¿e uczestniczenie we Mszy œwiêtej, któr¹ Ojciec Œwiêty odprawi³ w intencji beatyfikacji S³ugi Bo¿ego Prymasa Tysi¹clecia.
Dla mnie – kapelana Pomordowanych na Wschodzie – bêdzie z³o¿enie na rêce Ojca Œwiêtego wyrazów wielkiej wdziêcznoœci za obecnoœæ i nawiedzenie apostolskie Kazachstanu – miejsca tak wpisanego w dzieje Golgoty Wschodu. Znów ka¿da minuta modlitwy i namaszczenia tego kraju to wielka ³aska i ukojenie, które dla tych wszystkich, którzy po haniebnych wywózkach ludnoœci polskiej z ich domostw w dniach 10 lutego i 13 kwietnia 1940 roku, tam w najtrudniejszych warunkach oddali swoje ¿ycie, poniewa¿ byli Polakami. Dla tych setek tysiêcy, którzy do dzisiejszego dnia szukaj¹ swoich najbli¿szych i czekaj¹ na rehabilitacjê. Jakim ukojeniem by³a obecnoœæ Ojca Œwiêtego, który pob³ogos³awi³ kap³anów i siostry – tych, którzy tam w tej chwili nios¹ Chrystusa i staraj¹ siê o odbudowanie godnoœci cz³owieka. Bêdê stara³ siê uca³owaæ rêce Ojca Œwiêtego z najwiêksz¹ w sercu wdziêcznoœci¹. Bêdê równie¿ dziêkowa³ za ustanowienie hierarchii Koœcio³a wraz z umi³owanym ks.abp.Marianem Olesiem, który wraz ze swoj¹ rodzin¹ przeszed³ przez gehennê zes³ania i tu³aczki. Tak wiele jeszcze mam powodów, aby uklêkn¹æ i dziêkowaæ.
Inspiracj¹ dla nas wszystkich by³a reakcja Ojca Œwiêtego na dzieñ 11 wrzeœnia, kiedy rozpoczê³a siê trzecia wojna œwiatowa. W te pierwsze dni po tragedii World Trade Center Ojciec Œwiêty sw¹ modlitw¹ i s³owami otuchy wspar³ nie tylko rodziny ofiar, ale i mieszkañców Stanów Zjednoczonych i Afganistanu da³ tak¿e wezwanie do potrzeby pokoju. Mogliœmy z ks.kard. Henrykiem Gulbinowiczem kilka dni po tragedii WTC w rytmie wskazañ Ojca Œwiêtego modliæ siê i pocieszaæ uczestnicz¹cych w akcji ratunkowej i wstrz¹œniêt¹ Poloniê Amerykañsk¹. Wielk¹ radoœci¹ dla nas by³a œwiadomoœæ, ¿e Ojciec Œwiêty jest t¹ osob¹, która kszta³tuje drogi ku pokojowi, pojednaniu i jest pe³na troski o poszanowanie godnoœci cz³owieka. Za wielk¹ ³askê uwa¿am, ¿e te ostatnie dni, które rozpoczynaj¹ nastêpne tysi¹clecie bêdê móg³ spêdziæ na modlitwie i z sercem wdziêcznym oczekiwaæ chwili, kiedy otrzymamy b³ogos³awieñstwo na nastêpne lata z r¹k Piotra, papie¿a Jana Paw³a II - umi³owanego Rodaka. Bêdê bardzo szczêœliwy wrêczaj¹c Ojcu Œwiêtemu ksi¹¿ki „Geografia zbrodni” i „Historia zbrodni” oraz „Œl¹sk w grobach Katynia” i „Leœnicy w grobach Katynia”.
Oto moja odpowiedŸ dlaczego tak bardzo pragnê byæ i modliæ siê w Wiecznym Mieœcie na zakoñczenie b³ogos³awionego Roku Kardyna³a Wyszyñskiego oraz dziêkowaæ za ogrom ³ask i obecnoœæ Ojca Œwiêtego w naszym ¿yciu i dziejach Narodu.
Drodzy sercu!

Bardzo pragnê nawiedziæ wasze progi, podzieliæ siê op³atkiem – chlebem mi³oœci, przychodzê z ¿yczeniami i modlitw¹ najserdeczniejsz¹. Przychodzê i proszê aby byæ przyjêtym. Niosê op³atek i ¿yczenia.
Wszystkim z Rodziny mojej – Peszkowskich i Kudelskich – wszystkim z mojego miasta Sanoka. Moim drogim Przyjacio³om i bliskim, którzy mnie wspieraj¹.
Czuwaj! I ¿yczenia sk³adam wszystkim Druhnom i Druhom oraz gronu Instruktorskiemu i m³odzie¿y od Australii a¿ po Litwê i Bia³oruœ. Czuwaj! „Jesteœmy sol¹ ziemi i œwiat³em œwiata.” ¯yczê radosnego spotkania z Ojcem Œwiêtym w Toronto.
Najserdeczniejsze ¿yczenia Rodzinom Katyñskim. Nigdy nie zapomnê wigilii w Kozielsku kiedy nam zabrano kap³anów. I jak¿eœmy têsknili za Wami!
Dzielê siê op³atkiem i modlê z tymi wszystkimi którym le¿y na sercu sprawa Golgoty Wschodu w OjczyŸnie naszej i poza jej granicami, a jest ich tak wielu wra¿liwych i pomocnych.
Spieszê z ¿yczeniami i sercem do kap³anów, studentów i wszystkich pracowników Polskiego Seminarium w Orchard Lake. Te nasze wigilie, modlitwy daleko od Polski, a przecie¿ tak blisko.
Ogarniam sercem wszystkich kap³anów w OjczyŸnie i mi³uj¹cych Boga moich Rodaków i tych wszystkich, którzy zaprosili mnie do swych miast i organizacji tak w kraju jak i na œwiecie.
£¹czê siê ze s³uchaczami, dla których dŸwiêk Radia Maryja i wspieranie tej rozg³oœni jest potrzeb¹ serca. Dzielê siê i modlê z tymi - na ca³ym œwiecie – którzy kochaj¹ i szanuj¹ Polskê, rozs³awiaj¹ jej imiê.
Dzielê siê op³atkiem i sercem ze wszystkimi Chorymi, którzy prosz¹ o modlitwê i wiêŸ.
A ka¿demu z Was – Najdro¿si Przyjaciele przekazujê okruchy ostatniego orêdzia Prymasa Tysi¹clecia na Bo¿e Narodzenie 1980 roku. Niech te s³owa pozwol¹ nam, Umi³owani Przyjaciele, prze¿yæ to Bo¿e Narodzenie ze s³ug¹ Bo¿ym Stefanem kardyna³em Wyszyñskim – jednym z najwiêkszych duchów naszego Narodu. Niech jego s³owa dadz¹ nam skrzyd³a wiary, nadziei i mi³oœci na ka¿dy dzieñ ¿ycia, na ten czas tak ogromnie trudny, pe³en niepokoju, chaosu i zagubienia oraz zmory terroryzmu we wszelkich wymiarach – widma trzeciej wojny œwiatowej. PrzyjdŸ Zbawicielu!

CHWA£A BOGU – POKÓJ LUDZIOM!

Dzieci mi³oœci Bo¿ej!

Ojcu Jezusa Chrystusa – i naszemu Ojcu – od którego przez mi³oœæ Bo¿¹ wszyscy pochodzimy, nale¿y siê wdziêcznoœæ, ¿e powodowany mi³oœci¹ przys³a³ nam swojego Syna, jako widzialny Znak potrzeby Ojcowskiego serca i program swojego dzia³ania na ziemi.
Bóg jest mi³oœci¹! Jego Syn pragn¹³ upowszechniæ wœród ludzi to przekonanie, pragn¹³ dodaæ nam otuchy i wiary, ¿e wêdrówka cz³owieka na ziemi nie jest wygnaniem i kar¹, lecz zadaniem, by przez dzie³a mi³oœci czyniæ sobie ziemiê poddan¹, bardziej ludzk¹ i w pe³ni Bo¿¹.
Koœció³ Bo¿y stale przypomina synom tej ziemi betlejemski œpiew anio³ów – jako program ¿ycia. W ka¿dej Mszy œwiêtej powtarzamy s³owa Chrystusa: „pokój zostawiam wam, pokój mój dajê wam” – abyœmy uwierzyli w mo¿liwoœæ upowszechnienia na ziemi pokoju, przezwyciê¿aj¹c atmosferê grzechu i umacniaj¹c wiarê Koœcio³a w potrzebê uspokojenia serc ludzkich.
Gdy cz³owiek narodzony z niewiasty tej ziemi zw¹tpi w swoj¹ godnoœæ i w sens ¿ycia, Jezus Chrystus, Bóg Cz³owiek, staje w obliczu rodziny ludzkiej jako Cz³owiek nios¹cy uspokojenie wszystkiego przez Ewangeliê pokoju, przez swój zbawczy Krzy¿ i Krew obmywaj¹c¹ grzechy œwiata.
Rodzina ludzka musi naprzód pogodziæ siê na ziemi z Bogiem Ojcem i Jego Wys³annikiem – Bogiem Cz³owiekiem, Zbawicielem cz³owieka... Trzeba uznaæ, ¿e najwiêksz¹ krzywd¹ dla ludzi jest œwiat bez Boga, narody bez Ewangelii, krzy¿a i o³tarzy. Czas skoñczyæ z przeœladowaniem religii i Koœcio³a! Czas skoñczyæ z tropieniem Boga w sumieniach ludzkich, które dotychczas jeszcze ma miejsce wœród narodów wznawiaj¹cych wojenne zmagania i przeœladowanie Chrystusowego Koœcio³a.
Zabieganie o pokój wymaga ze strony ka¿dego cz³owieka sta³ego panowania nad namiêtnoœciami, a ze strony prawowitej w³adzy – czujnoœci. Dla zbudowania pokoju niezbêdnie konieczna jest zdecydowana wola poszanowania innych ludzi oraz ich godnoœci, jak te¿ wytrwa³e praktykowanie braterstwa.
Ogarniamy myœl¹ i sercem wszystkie tereny ¿ycia, bytowania i pracy cz³owieka i sk³adamy nasze ¿yczenia:
-Oby pokój Bo¿y wszed³ na rozleg³e pola trudu ludzkiego jak ongiœ na pola pasterzy betlejemskich. Oby zapanowa³ wszêdzie, gdzie rodzi siê „owoc ziemi i pracy r¹k ludzkich”, chleb dla wszystkich ust, maj¹cych we w³asnej ojczyŸnie prawo do tego „co by jedli i pili”.
Okazuje siê, ¿e cz³owiek pracuj¹cy znajduje najwiêkszego sprzymierzeñca dla swojego trudu w³aœnie w Chrystusie, który wo³a³ do pracuj¹cych i obci¹¿onych: „PójdŸcie do Mnie wszyscy, a Ja was och³odzê”. Okazuje siê, ¿e dla przebudowy spo³eczno-gospodarczej nie trzeba zrywaæ z Ojcem niebieskim, „który dzia³a a¿ dot¹d”, ani z Chrystusem – Oraczem, Siewc¹, Pracownikiem i Rybakiem. Trzeba podj¹æ now¹ próbê przebudowy spo³ecznej przez o¿ywienie jej duchem Ewangelii Chrystusowej.
Wszyscy odpowiedzialni za budowê lepszego œwiata nie mog¹ odrzuciæ tego kamienia wêgielnego wszelkiej budowy, którym jest Chrystus. Jeœli doznali zawodów w swoim samotnym trudzie, niech zaprosz¹ Chrystusa na Towarzysza swej pracy.
- Pokój na progu ogniska domowego i w szko³ach, by rodzice i wychowawcy odnaleŸli mo¿liwoœæ wychowania dzieci i m³odzie¿y bez gwa³cenia sumieñ, zw³aszcza w szkole i w ¿yciu spo³ecznym.
- Pokój cierpi¹cym i chorym, ludziom opuszczonym i samotnym, oczekuj¹cym zas³u¿onej opieki i pomocy od spo³eczeñstwa, któremu w pe³ni si³ s³u¿yli ca³e ¿ycie.
- Pokój w s³u¿bie spo³ecznej i publicznej – by do serc zwierzchników wesz³o przekonanie, ¿e s³u¿ba ich ma byæ mi³oœci¹, woln¹ od wywierania przemocy, okazywania si³y i w³adzy.
Módlmy siê, Najmilsi, spo³em przy ¯³óbku Betlejemskim do Boga Ojca Wszechmog¹cego, „aby œwiat oczyœci³ od wszelkich b³êdów, choroby odwróci³, g³ód oddali³, wiêzienia otworzy³, kajdany rozwi¹za³, podró¿nym powrót szczêœliwy daæ raczy³, chorym zdrowie, a ¿egluj¹cych do portu zbawienia doprowadzi³”(Modlitwy liturgiczne)
Bogurodzicy Dziewicy, Matce Boga Cz³owieka, Matce Koœcio³a i ludzi, zaœpiewajmy kolêdê, która niech dotrze do wszystkich domostw polskich, od Gdañska do Krakowa, od Szczecina do Przemyœla, przez Gniezno i Plac Zamkowy w Stolicy. Niech ta pieœñ rozraduje naszych rodaków na wszystkich l¹dach, gdziekolwiek przebywaj¹.
Niech dotrze do watykañskich okien, z których wychyli siê b³ogos³awi¹ca d³oñ Ojca Œwiêtego. Niech S³uga s³ug Bo¿ych pos³ucha tak mi³ej mu pieœni kolêdowej i niech nam b³ogos³awi.

„Matko Bo¿a z Betlejemunad Dzieci¹tkiem pochylona,ka¿de dziecko polskiej ziemiw swe matczyne weŸ ramiona... Matko Bo¿a z Czêstochowy,Z Ostrej Bramy i z Warszawy,Uczyñ Polskê ludem nowymBo¿ej chwa³y, Bo¿ej s³awy”.

Stefan Kardyna³ Wyszyñski
Gniezno – Warszawa, w grudniu 1980r.



Najdro¿si Przyjaciele, przyjmijcie jako podarek kartê ze s³owami naszego Umi³owanego Ojca Œwiêtego Jana Paw³a II. W jednoœci z Nim prze¿ywaæ bêdziemy to pierwsze Bo¿e Narodzenie w nowym tysi¹cleciu.
Szczêœæ Bo¿e! Czuwaj!






Warszawa, 20 grudnia 2001r.
Rozwa¿anie z uroczystoœci Wszystkich Œwiêtych
i Dnia Zadusznego A.D. 2001



Dzieñ Wszystkich Œwiêtych i Dzieñ Zaduszny w moim ¿yciu zawsze po³¹czone s¹ z decyzj¹ gdzie te dni spêdziæ. Tak bym pragn¹³ byæ i w Katyniu i w Sanoku na grobach moich Rodziców i na grobach Braci. Wiele razy udawa³em siê do Katynia, Miednoje i Charkowa zw³aszcza, gdy dostêp do tych miejsc by³ jeszcze zamkniêty. D³ugie godziny spêdza³em tam na modlitwie i medytacji. Odprawia³em na do³ach œmierci Msze œwiête, aby byæ przy Nich jako kapelan Pomordowanych na Wschodzie. W tym roku tu¿ przed œwiêtami by³a w Katyniu pielgrzymka m³odzie¿y. By³a to dla mnie wielka pociecha. Katyñ nie by³ opuszczony. Przygotowali oni cmentarz na Uroczystoœæ Wszystkich Œwiêtych i Dzieñ Zaduszny. Parafia w Smoleñsku wraz z ksiêdzem proboszczem o. Ptolemeuszem Kucznikiem stanowi spo³ecznoœæ, która zawsze specjaln¹ trosk¹ otacza „Memoria³ Ofiar Totalitaryzmu”, a to przecie¿ przede wszystkim nasz cmentarz.

W tym roku serce mi dyktowa³o, ¿e mam udaæ siê na Jasn¹ Górê i tam prze¿yæ te szczególne dni

namaszczone prawd¹ naszej wiary – tajemnic¹ Œwiêtych Obcowania. Zdawa³em sobie sprawê – po wydarzeniach w Stanach Zjednoczonych, ten Dzieñ Zaduszny bêdzie œwiat prze¿ywa³ w stanie trzeciej wojny œwiatowej, która niesie z sob¹ ca³¹ grozê. Dziêkujê Bogu za ka¿d¹ minutê pobytu na Jasnej Górze, a przede wszystkim za obecnoœæ bezpoœrednio przy Wizerunku Jasnogórskiej Matki i Królowej naszego Narodu.

Wci¹¿ mam przed oczami dymi¹ce miejsce po drapaczach chmur World Trade Center...

Têtni¹ce ¿yciem, jeden z symboli potêgi gospodarczej Stanów Zjednoczonych, a dziœ rumowisko - cmentarz, gdzie najwiêksz¹ trudnoœci¹ jest wyszukaæ zmia¿d¿one, spopiela³e szcz¹tki ludzkie. Ci¹gle mam w oczach te tysi¹ce kart z fotografiami i proœb¹, aby daæ znaæ, zadzwoniæ jeœli siê ma jak¹kolwiek wiadomoœæ o tych, którzy zginêli. Mia³em œwiadomoœæ, ¿e tak siê dziwnie sta³o, ¿e chyba pierwszym kapitanem samolotu, który uderzy³ w pierwszy wie¿owiec WTC by³ kapitan Jan Ogonowski. Jego musieli terroryœci zamordowaæ a¿eby przej¹æ ster samolotu.
Wielk¹ ³ask¹ by³o, ¿e mog³em udaæ siê do Nowego Jorku i z z ks. kard. Henrykiem Gulbinowiczem sprawowaæ Najœwiêtsz¹ Ofiarê w intencji tych tysiêcy zabitych.. Wraz z ekip¹ Telewizji Polskiej, kierowan¹ przez re¿yser Annê T. Pietraszek, byliœmy bardzo goœcinnie podejmowani przez proboszcza parafii polskiej na Manhattanie o. Krzysztofa Wieliczko.
TRZECIA WOJNA ŒWIATOWA i jej pierwsze ofiary – i modlitwa za ich dusze i za tych, którzy zginêli w Stanach Zjednoczonych i w Afganistanie. Gor¹co prosi³em Boga w Nowym Jorku, a¿eby z³o by³o zwalczane dobrem, bo ta trzecia wojna to przede wszystkim konfrontacja dobra ze z³em. Niezapomniana by³a chwila kiedy stanêliœmy z ks. kard. Gulbinowiczem i osobami towarzysz¹cymi przy Pomniku Katyñskim w New Jersey City i stamt¹d spogl¹daliœmy na panoramê Manhattanu, a w niej dym unosz¹cy siê ze zgliszcz WTC. Stoj¹c przy tym pomniku uœwiadomi³em sobie, ¿e moje ¿ycie zatoczy³o pe³ny kr¹g – od masakry katyñskiej a¿ do masakry World Trade Center. Ka¿d¹ modlitwê, któr¹ pragn¹³em ogarn¹æ tê straszliw¹ rzeczywistoœæ koñczy³em s³owami suplikacji Œwiêty Bo¿e, Œwiêty Mocny, Œwiêty Nieœmiertelny zmi³uj siê nad nami.
Na Jasnej Górze pragn¹³em, aby modlitwy moje i medytacje Kapelana Rodzin Katyñskich i Pomordowanych na Wschodzie by³y w rytmie modlitw Rodzin Katyñskich i tych wszystkich, którzy w tym dniu, w to œwiêto swoim rozmodlonym sercem byli przy swoich, na wszystkich cmentarzach, przy najdalszych do³ach œmierci, które stanowi¹ Golgotê Wschodu. Stawa³em wspólnie z wami, aby zapaliœ znicz pamiêci przy grobach naszych Najbli¿szych. Jak¹ pociech¹ s¹ s³owa Pisma Œwiêtego, które na ten dzieñ daje nam Koœció³ Œwiêty - s³owa pe³ne nadziei i pewnoœci otwartego nieba.
W tym roku w szczególny sposób stawa³em na cmentarzu

w moim umi³owanym mieœcie Sanoku przy grobowcu rodzinnym,

gdzie spoczywaj¹ moi rodzice: Zygmunt i Maria i brat Boles³aw. W tym roku w szczególny sposób dziêkowa³em Bogu za ³askê, ¿e podczas pielgrzymki Ojca Œwiêtego do Lwowa da³ nam Sanoczanina – b³.Zygmunta Gorazdowskiego, który urodzi³ siê 1 listopada w uroczystoœæ Wszystkich Œwiêtych i za swe œwiête ¿ycie zosta³ zaliczony do grona b³ogos³awionych. Moje miasto umi³owane SANOK MA SWEGO PATRONA, który zosta³ nazwany przez Ojca Œwiêtego mianem „per³y ³aciñskiego duchowieñstwa archidiecezji lwowskiej”. Moja rodzinna zaduma i modlitwy w intencji wszystkich z rodu Peszkowskich i Kudelskich... Gdzie ich groby? Gdzie ich miejsca spoczynku? Mogi³a mojego brata Wies³awa – ¿o³nierza, a¿ w Chicago, a ¿ona jego Stefania spoczywa w Pary¿u... Tylu ich by³o i tacy jedyni. Tak BLISCY W TAJEMNICY ŒWIÊTYCH OBCOWANIA... Podczas czuwania nocnego przy Wizerunku Królowej Polski by³ czas specjalnej modlitwy - harcerskiego rozmyœlania i modlitwy. Trzeba by³o sercem odwiedziæ tak wiele miejsc ich spoczynku – prawie na ca³ym œwiecie.

Zak³ady Naukowe Seminarium Polskiego w Orchard Lake

Jest miejsce na œwiecie, które by³o i jest moim domem – to Seminarium Polskie w Orchard Lake. Tak piêkne jesteœ Orchard Lake w szacie jesiennej... Najpiêkniejsze seminarium polskie na œwiecie – tak je okreœli³ kard. Wojty³a kiedy przebywa³ w tym duchowym sercu Polonii Amerykañskiej. Tak jak i dziœ od Ciebie Matko Najœwiêtsza – Jasnogórska Królowo naszego Narodu teraz szybujê po ca³ym œwiecie w swej zadumie i modlitwie id¹c œladami tych wszystkich, którzy w ¿yciu moim tak¹ odegrali rolê... Przez d³ugie 40 lat w Orchard Lake spêdza³em uroczystoœæ Wszystkich œwiêtych i Dzieñ Zaduszny wraz z moimi uczniami – klerykami i gronem profesorskim... W najgorêtszej modlitwie i z sercem przepe³nionym wdziêcznoœci¹ wobec Boga stajê tak¿e na cmentarzu w Detroit – tam gdzie spoczywaj¹ moi Wychowawcy i najdro¿si mi cz³onkowie Fakultetu, z którymi przez tyle lat tworzyliœmy wspólnotê kap³añsk¹ tej uczelni maryjnej – Seminarium Polskiego. Wszystkich ich z wdziêcznoœci¹ wspominam w modlitwie. Tacy byli szlachetni, m¹drzy, œwiêci, mi³uj¹cy Koœció³ i Polskê Œwiêtego Millennium... Wszystkie ich imiona mam w sercu zapisane jako skarb mój najwiêkszy. Czêsto ich proszê o wsparcie u Dobrego Boga. Przecie¿ pierwszy raz Ciebie, Matko Bo¿a Czêstochowska, tu na Jasnej Górze ujrza³em z profesorem moim najdro¿szym ks. Pra³atem Walerym Jasiñskim. Za nich wszystkich, Matko Najœwiêtsza, dziêkujê. Odda³em te¿ dusze moich studentów, których Pan powo³a³ ju¿ do siebie.
Dobry Jezu, a nasz Panie daj im wieczne spoczywanie!

A jak nie ogarn¹æ myœl¹ i nie prosiæ o wsparcie tych wszystkich spod znaku krzy¿a harcerskiego bêd¹cych ju¿ w ramionach Najmi³osierniejszego Boga?

Ka¿dy z nich w moim ¿yciu pozostawi³ coœ, za co tylko pamiêci¹ modlitewn¹ mo¿na siê odwdziêczyæ. Ta modlitwa i rozmyœlanie o nich to prze¿ycie, to obcowanie jest skarbem. Szczególnie droga by³a mi w tym roku ³aska pamiêci o kapelanach harcerskich, instruktorach i instruktorkach i pamiêæ o najmilszym sercu harcmistrzu, który nam podarowa³ swój komentarz do Prawa Harcerskiego – Prymasie Tysi¹clecia Stefanie kardynale Wyszyñskim. Pamiêæ o kapelanach na czele z Czarnym Krukiem – Marianem Luzarem, który zgin¹³ we wrzeœniu 1939r. w Równym podczas spowiadania ¿o³nierzy. Tak bym ich wszystkich chcia³ wymieniæ... Pragnê dodaæ jeszcze o. Rafa³a Grzondziela – twórcê Kaszub w dalekiej Kanadzie i o. Paw³a Warszawskiego, z którym tak niedawno modliliœmy siê przed obrazem Patronki Warszawy – Matki Bo¿ej £askawej. Wszystkich ich pamiêtam, byli tak bliscy i prawdziwi, a grono instruktorów i instruktorek jak¿e wielu kochanych, pracowitych, heroicznie oddanych m³odzie¿y.
Czuwaj! Dobry Jezu, a nasz Panie daj im wieczne spoczywanie!

Przed oczyma duszy stanê³y mi postacie, którym tak wiele zawdziêczam,

którzy tak bardzo wsparli mnie modlitw¹, sercem i dobroci¹ - tak wielu ich by³o i w takich dziwnych okolicznoœciach i w ró¿nych miejscach na tym œwiecie, w których przysz³o mi ¿yæ. I ci z dawnych lat i ci z ostatnich. Tak bardzo bym pragn¹³ by zawsze mo¿na by³o przyjœæ, uklêkn¹æ i prosiæ o ich b³ogos³awieñstwo i wsparcie u Dobrego, Najmi³osierniejszego Boga, któremu tak wiernie s³u¿yli.
To rozmyœlanie w dniu Wszystkich Œwiêtych, te modlitwy i ³aska trzech Mszy œwiêtych ogarnie te¿ KR¥G ¯YWYCH, tych których dobroæ, przyjaŸñ jeszcze mo¿na smakowaæ na ka¿dy dzieñ. Tak wielu ich jest! Wdziêcznoœæ i za te Krzy¿e Katyñskie w Górach Œwiêtokrzyskich i za tworzenie wizji Jasnogórskiej Golgoty Wschodu i za pomnik Katyñ 1940 w Baltimore i za inne. Wdziêcznoœæ za wysi³ek maj¹cy na celu upamiêtnienie Golgoty Wschodu w œrodkach przekazu – w telewizji, za pomoc w wydawaniu publikacji o tematyce katyñskiej. Z wdziêcznoœci¹ ogarniam te¿ osoby zaanga¿owane w przybli¿enie Golgoty Wschodu m³odzie¿y. Tylu dobrodziejów i mi³uj¹cych przyjació³! Ksi¹dz Prymas, biskupi, kap³ani... Sercem ogarniam premiera Jerzego Buzka, min. Miros³awa Handke i min. Wojciecha Ksi¹¿ka wraz ze wspó³pracownikami. Jaka to ³aska, ¿e tych wszystkich dobrych ludzi jednym aktem woli mo¿na przygarn¹æ i powiedzieæ, ¿e siê ich mi³uje i oddaje w d³onie Najlepszej Matki, która ogarnie ich swoim wstawiennictwem Najmi³osierniejszemu Chrystusowi Panu naszemu. Ani na chwilê nie przestajê Bogu dziêkowaæ za tê przeogromn¹ ³askê, ¿e mogê prosiæ nieustannie Boga o umi³owanego OJCA ŒWIÊTEGO, którego staram siê s³uchaæ, kochaæ i z nim i za niego siê modliæ. Tak dobrze, ¿e mo¿na o tej mi³oœci bezpoœrednio Matce Najœwiêtszej powiedzieæ, a we Mszy œwiêtej nadaæ skrzyd³a wiary, nadziei i mi³oœci i oddaæ samemu Chrystusowi Panu.
Zmar³ym daj Dobry Bo¿e niebo, a tym którzy s¹ w drodze do Ciebie si³y, aby wytrwale wype³niali to, co dla nich w ³askawoœci swojej zaplanowa³eœ. Za wszystko Ci Bo¿e z ca³ego serca sk³adam dziêki.

Ks.Pra³at Zdzis³aw J. Peszkowski

Wednesday, October 31, 2001

Ukochane Druhny i Druhowie!





Instruktorki i Instruktorzy rozsiani po ca³ym œwiecie – z Jasnej Góry od tronu Matki Najœwiêtszej Królowej naszej – œlê Wam moje wyrazy modlitwy, pamiêci i wiêzi najserdeczniejszej. Dziœ dzieñ Wszystkich Œwiêtych i dzieñ pamiêci naszych Zmar³ych. W tym miejscu gdzie najmocniej czuje siê bicie serca naszej Ojczyzny tam pragnê na modlitwie ogarn¹æ Was wszystkich Harcerki i Harcerze, grono instruktorskie i wraz z Wami modliæ siê o dusze tych wszystkich, którzy znaczeni krzy¿em harcerskim odeszli do Dobrego Boga na wieczn¹ wartê. Tu modlê siê i przekazujê Wam radosn¹ i pokrzepiaj¹c¹ prawdê naszej wiary

– ŒWIÊTYCH OBCOWANIE

Nasi Najdro¿si i Ci, którzy oddali swe ¿ycie aby Polska by³a woln¹ i prawdziwie Polsk¹ œwiêtego Milenium. I Ci, którzy w s³u¿bie harcerskiej, w s³u¿bie Bogu, Polsce i bliŸnim do koñca swego ¿ycia trwali wiernie oni ju¿ wszyscy s¹ w ramionach Najmi³osierniejszego Boga i Matki Najœwiêtszej, a my wszyscy – w drodze do nich. W uroczystoœci Wszystkich Œwiêtych Koœció³ daje nam nastêpuj¹ce s³owa: „Ujrza³em: a oto wielki t³um, którego nikt nie móg³ policzyæ, z ka¿dego narodu I wszystkich pokoleñ (...) Odziani s¹ w bia³e szaty (...) To ci, którzy przychodz¹ z wielkiego ucisku I op³ukali swe szaty, i we krwi Baranka je wybielili (Ap 7,9.14).”
To s¹ zbawieni. To s¹ œwiêci.
Nam - zmierzaj¹cym do nich Ewangelia œwiêta mówi: B³ogos³awieni ubodzy, smutni, cisi, szukaj¹cy sprawiedliwoœci, b³ogos³awieni mi³osierni, czystego serca, przeœladowani, którym ur¹gaj¹ i których przeœladuj¹ i na których mówi¹ k³amliwie wszystko z³e... Pociesza nas Chrystus Pan – nie b¹dŸcie smutni, bo wasza wielka nagroda jest w niebie (por. Mt 5,3-12). Z tego miejsca, z tej Góry zwyciêstwa, z Jasnej Góry modl¹c siê proszê Was wszystkich o wspóln¹ modlitwê i niech ten miesi¹c listopad w tym roku bêdzie dla nas specjalnym czasem.

MY – ¯YWI, NA S£U¯BIE I ONI – NA WIECZNEJ WARCIE – RAZEM W TAJEMNICY ŒWIÊTYCH OBCOWANIA.

Prawd¹ jest, ¿e ci¹gle ktoœ z nas opuszcza ten ziemski padó³, miejsce naszej s³u¿by, œwiadczenia, ¿e jesteœmy spod znaku krzy¿a harcerskiego. W zamian odbiera nagrodê za to ¿ycie godne Polaka i pe³ne mi³oœci Boga i bliŸniego. Biorê ze sob¹ nazwiska tych, którzy tak niedawno nas opuœcili, po jak¿e wiernej, nie bojê siê powiedzieæ – heroicznej - wiernoœci Przyrzeczeniu Harcerskiemu na czele z hm. Jerzym Bazylewskim z Chicago i Kielc. Mam przed oczyma sylwetki tych, przy których odejœciu Bóg pozwoli³ mi byæ obecnym w pos³udze kap³añskiej. Byli wspaniali. Oni wszyscy s¹ czêœci¹ naszego ¿ycia. Proszê Matkê Najœwiêtsz¹, aby ten miesi¹c „wspominek” by³ uskrzydlony wiar¹, nadziej¹ i mi³oœci¹ i aby ich ¿ycie i ich s³u¿ba by³a umocnieniem dla nas na ka¿dy dzieñ ¿ycia. Wiem, ¿e niektóre jednostki harcerskie w miesi¹cu listopadzie bêd¹ mia³y zorganizowane specjalne nabo¿eñstwa i spotkania modlitewne, ¿e bêd¹ nawiedzone cmentarze i miejsca gdzie s¹ znaki ich pamiêci. Mamy œwiadomoœæ, ¿e ka¿dy z nas tak wiele zawdziêcza tym wszystkim, którzy pochylali siê nad nami i uczyli nas jak ¿yæ godnie i jak byæ w s³u¿bie, która by³a te¿ i prób¹ naszego charakteru, naszych têsknot i naszego trwania w harcerskiej s³u¿bie. Miesi¹c listopad to czas specjalnej wiêzi, szczególnego trwania i umocnienia œwiadomoœci, ¿e Polakiem poza Polsk¹ godnie nie³atwo byæ.



NOWY JORK

Zawiadamiam Was, ¿e Bóg pozwoli³ mi stan¹æ w Nowym Jorku wraz z ks.kard. Henrykiem Gulbinowiczem w miejscu, gdzie zraniona zosta³a Ameryka i ka¿dy z nas, ca³y œwiat. Trwaliœmy na modlitwie z Poloni¹ Amerykañsk¹. Byliœmy te¿ przy Pomniku Katyñskim w New Jersey i tam wspominaliœmy najwiêkszy napad terrorystyczny Bolszewii – dnia 17 wrzeœnia 1939 roku. By³ to pocz¹tek terrorystycznego dzia³ania, którego byliœmy œwiadkami, wiêcej – ofiarami. Bolszewia – NKWD – wywózki – wiêzienia – tortury – Katynie – przeœladowania – Sybir – Kazachstan – ko³chozy – to czêœæ naszego nowego s³ownictwa. Terroryzm to z³o, którego w najgorszej formie doœwiadczyliœmy. Bolszewia. W Nowym Jorku zdaliœmy sobie sprawê, ¿e jesteœmy ju¿ w nowej, trzeciej wojnie œwiatowej.
Œwiêty Bo¿e, Œwiêty Mocny, Œwiêty Nieœmiertelny zmi³uj siê nad nami.
Nasze myœli najserdeczniejsze s¹ w tej chwili szczególnie z naszym harcerstwem i Rodakami na terenie Ameryki.

W TORONTO Z OJCEM ŒWIÊTYM

Na Jasnej Górze te¿ bêdê prosi³ Matkê Najœwiêtsz¹ a¿ebyœmy – m³odzie¿ harcerska – ws³uchali siê w wezwanie Ojca Œwiêtego do wielkich Dni M³odzie¿y ca³ego œwiata w Toronto. Has³em tego fantastycznego zlotu jest „Jesteœcie sol¹ ziemi. Jesteœcie œwiat³em œwiata”. Tam nas zabrakn¹æ nie mo¿e. Jak¹ formê otrzyma nasza têsknota a¿eby byæ z Ojcem Œwiêtym, naszym umi³owanym Rodakiem i m³odzie¿¹ ca³ego œwiata bardzo zale¿y od naszej gorliwoœci i inwencji.
Cieszê siê bardzo, ¿e w wielu miejscach na œwiecie urz¹dziliœcie specjalne programy, aby uczciæ i przybli¿yæ sobie postaæ

HM. PRYMASA TYSI¥CLECIA S£UGI BO¯EGO STEFANA KARDYNA£A WYSZYÑSKIEGO

który „kocha³ Polskê wiêcej ni¿ swoje serce”. Jeszcze trochê czasu pozosta³o, aby ten czas Roku Kardyna³a Wyszyñskiego jeszcze wykorzystaæ. On w ¿yciu swoim wszystko postawi³ na Maryjê. Tak ukocha³ modlitwê, któr¹ my przyjêliœmy i kochamy – Apel Jasnogórski MARYJO KRÓLOWO POLSKI. JESTEM PRZY TOBIE. PAMIÊTAM. CZUWAM. Wiêc Ukochani – jestem na jasnej Górze i tam w czuwaniu i modlitwie ³¹czê siê z Wami wszystkimi.
Czuwaj! Razem w sercu i modlitwie -





Jasna Góra, 1 listopada 2001r.

P.S. Proszê o gor¹ce modlitwy o zdrowie i si³y dla druhny Przewodnicz¹cej i o modlitwê za naszych chorych.
Ukochane Rodziny Katyñskie!
Z Jasnej Góry od tronu Matki Najœwiêtszej œlê Wam moje wyrazy pamiêci, modlitwy i wiêzi najserdeczniejszej. Dziœ dzieñ Wszystkich Œwiêtych i dzieñ pamiêci naszych Zmar³ych. W tym miejscu gdzie najmocniej czuje siê bicie serca naszej Ojczyzny i gdzie my - Rodziny Katyñskie – pielgrzymuj¹c z³o¿yliœmy Akt Pamiêci, Przebaczenia i Zawierzenia, z ca³ego serca pragniemy, aby znalaz³o siê miejsce dla JASNOGÓRSKIEJ GOLGOTY WSCHODU - a w niej imion naszych Najdro¿szych Pomordowanych. Tu modlê siê i przekazujê Wam radosn¹ i pokrzepiaj¹c¹ prawdê naszej wiary – ŒWIÊTYCH OBCOWANIE. Nasi Najdro¿si s¹ w ramionach Najmi³osierniejszego Boga i Matki Najœwiêtszej, a my – w drodze do nich. W uroczystoœci Wszystkich Œwiêtych Koœció³ daje nam nastêpuj¹ce s³owa: „Ujrza³em: a oto wielki t³um, którego nikt nie móg³ policzyæ, z ka¿dego narodu I wszystkich pokoleñ (...) Odziani s¹ w bia³e szaty (...) To ci, którzy przychodz¹ z wielkiego ucisku I op³ukali swe szaty, i we krwi Baranka je wybielili (Ap 7,9.14).”
To s¹ zbawieni. To s¹ œwiêci.
Nam - zmierzaj¹cym do nich Ewangelia œwiêta mówi: B³ogos³awieni ubodzy, smutni, cisi, szukaj¹cy sprawiedliwoœci, b³ogos³awieni mi³osierni, czystego serca, przeœladowani, którym ur¹gaj¹ i których przeœladuj¹ i na których mówi¹ k³amliwie wszystko z³e... Pociesza nas Chrystus Pan – nie b¹dŸcie smutni, bo wasza wielka nagroda jest w niebie (por. Mt 5,3-12).
Z tego miejsca, modl¹c siê, proszê Was wszystkich Najdro¿si z Rodzin Katyñskich o wspóln¹ modlitwê i niech ten miesi¹c listopad w tym roku bêdzie specjalnym czasem. MY I ONI W ŒWIÊTYCH OBCOWANIU.
Prawd¹ jest, ¿e ci¹gle ktoœ z nas opuszcza ten ziemski padó³, a w zamian odbiera nagrodê za ¿ycie godne Polaka i pe³ne mi³oœci Boga i bliŸniego.
Proszê Matkê Najœwiêtsz¹, aby ten miesi¹c „wspominek” by³ uskrzydlony wiar¹, nadziej¹ i mi³oœci¹ i aby ofiara naszych Najdro¿szych Pomordowanych by³a umocnieniem na ka¿dy dzieñ ¿ycia.
Wiem, ¿e niektóre Rodziny Katyñskie w miesi¹cu listopadzie bêd¹ mia³y zorganizowane specjalne nabo¿eñstwo i spotkania modlitewne, a pomniki i krzy¿e katyñskie na cmentarzach zostan¹ udekorowane. Wiem, ¿e wielu pragnie by te pojedyncze inicjatywy po³¹czyæ w jeden, spójny harmonogram wspomnieñ naszych Zmar³ych. Zawsze dla mnie wielk¹ radoœci¹ jest kiedy kap³ani w ró¿nych zak¹tkach polski mówi¹ mi, ¿e Rodziny Katyñskie prawdziwie pamiêtaj¹ o swoich Pomordowanych. Dzielcie siê ze mn¹ informacjami o tych buduj¹cych akcjach.
Pragnê Was powiadomiæ, ¿e nasze Cmentarze s¹ odwiedzane. Oprócz pielgrzymek zorganizowanych przez £ódŸ – Wilejkê i p. Katarzynê Lange odbywa siê wiele pielgrzymek m³odzie¿owych, a ostatnio – przed Dniem Zadusznym min. uczestnicy Olimpiady Wiedzy o Golgocie Wschodu. Wszyscy wspominaj¹ równie¿ Pierwszy Miêdzynarodowy Katyñski Rajd Motocyklowy.
Proœby moje gor¹ce to: aby na Bo¿e Narodzenie (œw. Miko³aja) przes³aæ do Smoleñska, Charkowa i Tweru paczki dla dzieci oraz zorganizowaæ zbiórkê i wysy³kê ksi¹¿ek na potrzeby tamtejszych bibliotek Domów Polskich. Parafie bardzo potrzebuj¹ sprzêtów liturgicznych jak równie¿ pomocy humanitarnej.
Z radoœci¹ donoszê, ¿e Warszawa kolejny raz przyjmie na okres Œwi¹t Bo¿ego Narodzenia i Nowego Roku polskie dzieci z okolic Smoleñska. Dzielcie siê ze mn¹ – Ukochane Rodziny Katyñskie - wiadomoœciami o takich inicjatywach. Niech na szpaltach „Rodowodu” bêdzie jak najwiêcej radosnych informacji.
Pragnê Was poinformowaæ, ¿e na wszystkie listy z czasu Roku Katyñskiego, dotycz¹ce Pomordowanych i Zaginionych na Wschodzie - których by³o ponad 1200 – udzieliliœmy odpowiedzi.
Oprócz podstawowych ksi¹¿ek i kalendarzy dotycz¹cych piêciu Katyni ukaza³y siê „Leœnicy w grobach Katynia”, „Œl¹sk w grobach Katynia” oraz dwa tomy Encyklopedii Golgoty Wschodu: „Historia Zbrodni” i „Geografia Zbrodni”. Ci¹gle jeszcze do nabycia jest „I ujrza³em do³y œmierci” oraz „Pamiêæ Golgoty Wschodu”.
Najdro¿si Moi! W minionym miesi¹cu by³em w Nowym Jorku gdzie wraz z kard.Gulbinowiczem 6 paŸdziernika modliliœmy siê z Rodakami za ofiary zamachu terrorystycznego z 11 wrzeœnia. 7 paŸdziernika podczas obchodów przy Pomniku Katyñskim przypomina³em dzieñ 17 wrzeœnia – datê bolszewickiego napadu terrorystycznego na nasz¹ Ojczyznê. Przecie¿ Najdro¿si – byliœmy jego ofiarami. Obraz Matki Bo¿ej Katyñskiej zosta³ uroczyœcie wrêczony polskim kap³anom, aby zawsze królowa³ i odbiera³ czeœæ z o³tarzy w polskich œwi¹tyniach w Ameryce.
Przyjmijcie moje najserdeczniejsze myœli, ¿yczenia i modlitwy, aby nasze Rodziny Katyñskie by³y wielk¹ pomoc¹ i przyk³adem dla naszej Ojczyzny bêd¹cej w tak bolesnym momencie swoich dziejów. Przecie¿ za tê Polskê ka¿dy z nas odpowiada, a zw³aszcza ci, którzy nios¹ na sobie pamiêæ i odpowiedzialnoœæ, aby ofiara naszych Najdro¿szych nie posz³a na marne.
Oddajê Was Matce Bo¿ej.



Ks.Pra³at Zdzis³aw J. Peszkowski

Jasna Góra, 1 listopada 2001r.

Wednesday, August 01, 2001

Ks.Zdzis³aw J.Peszkowski

Wakacyjne misterium...

Prze¿ywam Rok Kardyna³a Stefana Wyszyñskiego, stulecie jego urodzin, a jednoczeœnie stulecie krzy¿a na Giewoncie. Z potrzeby serca pojecha³em do Zakopanego, aby popatrzeæ na Giewont, na ten Krzy¿, który ramionami ogarnia ca³¹ Polskê, aby pomodliæ siê na Krzeptówkach, w koœciele, który jest wotum za ocalenie ¿ycia Ojca Œwiêtego, sanktuarium Matki Bo¿ej Fatimskiej.
Ks.Rektor Miros³aw Drozdek da³ mi pokój z najpiêkniejszym widokiem na Giewont, który przez czas mego pobytu by³ po prostu w ka¿dej godzinie inny, w otoczce mgie³, chmur, w pe³nym s³oñcu i przedziwnym kolorycie wschodu i zachodu s³oñca. Krzy¿-jubilat stuletni, którego mi³uj¹ce góralskie serca postawi³y na szczycie Tatr, na Giewoncie, okryty tajemnic¹ œpi¹cych rycerzy, czekaj¹cych na zmartwychwstanie. Sanktuarium na Krzeptówkach – to ul, w którym ci¹gle i ci¹gle przebywaj¹ kap³ani z gromadami m³odzie¿y i pielgrzymów. Dziesi¹tki Mszy œwiêtych w ci¹gu dnia okreœla iloœæ pielgrzymek przyby³ych aby zadumaæ siê i zrozumieæ, ¿e ogromn¹ ³ask¹ dla nas jest mo¿liwoœæ modlitwy w intencji Ojca Œwiêtego, naszego najukochañszego Rodaka. A zarazem Piotra naszych czasów.
Z potrzeby serca uda³em siê te¿ na Bachledówkê – miejsce, które w sercu moim zwi¹zane jest w najg³êbszy sposób z przygarniêciem mnie przez Ksiêdza Prymasa Wyszyñskiego podczas wakacji. Modlitwa z nim i jego najbli¿szymi, wspólne posi³ki i spogl¹danie na panoramê Tatr. Prawie ka¿dy szczyt umia³ nazwaæ po imieniu. Potrafi³ wskazaæ hen daleko Babi¹ Górê, a po drugiej stronie Turbacz i przy dobrej pogodzie nawet zarys Pienin. Tam na Bachledówce mia³em ogromne szczêœcie wejœæ w tajemnicê „Zapisków wiêziennych”, które przy o³tarzu zosta³y nam dane do czytania. Niezwyk³e zapiski dotycz¹ce prze¿yæ wewnêtrznych i rzeczywistoœci wiêziennego dnia, programu, wype³nienia go i wielu szczegó³ów ¿ycia wiêziennego.
Tam na Bachledówce z Ksiêdzem Prymasem i osobami mu towarzysz¹cymi wg³êbialiœmy siê w dzieje Polski na tle znakomitej historii Polski napisanej przez Oskara Haleckiego dla wydawnictwa rzymskiego „Sacrum Poloniae Millennium”. Uwagi Ksiêdza Prymasa, refleksje, które snu³ przed nami i dope³nia³ wnikliw¹ analiz¹ czasów, które przed oczyma naszymi roztacza³y siê, by³o wielk¹ ³ask¹.
Niezapomniane te¿ by³y dni Orchard Lake’u – Seminarium Polskiego w Ameryce i Dni Katyñskie, które mówi³y o tajemnicy Golgoty Wschodu. Tam na Bachledówce niezapomniane by³y spotkania „imieninowe” z ksiêdzem kardyna³em Wojty³¹, który pierwszy sk³ada³ ¿yczenia Ksiêdzu Prymasowi Wyszyñskiemu wracaj¹c z jezior, z Bieszczad czy innych miejsc wakacyjnych. Serdeczne kilkugodzinne spotkania „tych dwóch”, którzy zaprzêgniêci byli w jeden wielki wóz Koœcio³a w Polsce to prze¿ycie niezapomniane.
Bachledówka, to dla mnie te¿ wspomnienie przeogromnej radoœci otrzymania na Œwiatowy Zlot Harcerstwa Polskiego poza granicami Kraju „Komentarza do Prawa Harcerskiego”.
Bachledówka – jeden z najpiêkniejszych zak¹tków mojej ojczystej ziemi, namaszczony obecnoœci¹ Prymasa Tysi¹clecia i tych spotkañ najserdeczniejszych z tym, który prowadzi dziœ Koœció³ i ludzkoœæ do Chrystusa. I te zawody na boisku i te d³ugie rozœpiewane kominki harcerskie, podczas których tak¹ znajomoœci¹ pieœni wojskowych, harcerskich, ludowych i oczywiœcie religijnych zadziwia³ nas kardyna³ Karol Wojty³a.
Tam na Bachledówce te¿ zrodzi³o siê pragnienie drukowania „Aktu Milenijnego” i biografii kardyna³a Wyszyñskiego dla Polonii i Polski oraz wydania drukiem „Kromki chleba”. Pozwalam Czytelnikom chocia¿ trochê wyobraziæ sobie jak tam by³o na tej Bachledówce u Ojców Paulinów.
Za ka¿d¹ minutê obecnoœci podczas tego wakacyjnego misterium Bogu niech bêd¹ dziêki. Specjalne podziêkowanie Matce Najœwiêtszej. A koœció³ Ojców Paulinów na Bachledówce to prawdziwe arcydzie³o przede wszystkim w góralskim wystroju wnêtrza. Warto tam pojechaæ, aby jeszcze raz spojrzeæ na krzy¿ na Giewoncie i wspomnieæ wielkiego Polaka i cz³owieka, kardyna³a Stefana Wyszyñskiego.

List Ksiêdza Zdzis³awa J. Peszkowskiego
Kapelana Rodzin Katyñskich
Kapelana Pomordowanych na Wschodzie
Do Rodzin Katyñskich




ul. Dziekania 1, 00-279 Warszawa
tel./fax (0-22) 831-96-62
e-mail: ks.zdzislaw.peszkowski@interia.pl
www.peszkowski.blogspot.com

Fundacja „Golgota Wschodu”
Danske Bank Polska S.A.
ul.Nowogrodzka 51, 00-695 Warszawa
183-0004-001740-27025-0-0-R-001




Ukochane Rodziny Katyñskie!

Piszê do Was ten list w rocznicê Powstania Warszawskiego. Mam przed sob¹ wspania³¹ ksi¹¿kê pt. „Kamienie wo³aæ bêd¹”. Jest to zbiór wypowiedzi Prymasa Tysi¹clecia wydany dla upamiêtnienia 50-rocznicy Powstania Warszawskiego. Teksty te daj¹ okazjê do g³êbokiej zadumy nad cierpieniami naszego Narodu i Warszawy - walcz¹cej i nieujarzmionej.
W tym te¿ czasie osobiœcie bardzo prze¿ywam setn¹ rocznicê urodzin Ksiêdza Prymasa Wyszyñskiego. W swojej ksi¹¿ce tak o Nim pisa³em: „3 sierpnia 1901r. w Zuzeli, w Ziemi Nurskiej, urodzi³ siê Stefan Wyszyñski, kardyna³ - Prymas Polski”. Pojadê do Zuzeli w dzieñ urodzin S³ugi Bo¿ego. Tam w koœciele parafialnym znajduje siê obraz Matki Bo¿ej Jasnogórskiej przed którym modli³a siê Matka Ksiêdza Prymasa przed urodzeniem swojego wielkiego Syna. Znajduje siê tam równie¿ chrzcielnica przy której zosta³ ochrzczony. ROK KARDYNA£A WYSZYÑSKIEGO. Prymas Tysi¹clecia bardzo kocha³ Golgotê Wschodu i za nas, i za naszych najbli¿szych modli³ siê i pamiêta³. Czeœæ Jego pamiêci.
Zawiadamiam Was, ¿e 25 lipca uroczyœcie odznaczy³em Pana Premiera Jerzego Buzka MEDALEM GOLGOTY WSCHODU. Uczyni³em to jako znak wdziêcznoœci nas wszystkich i Polski za wype³nienie obietnicy, któr¹ nam da³, ¿e bêd¹ cmentarze Katyñskie w Roku Katyñskim – 60-lecia. S³owa dotrzyma³. Gdyby nie jego osobisty wysi³ek i troska o nas, nie by³oby nam dane uczestniczyæ w wymarzonym i wymodlonym dniu otwarcia cmentarzy. Odznaczenie to otrzymali przedtem min. Miros³aw Handke i min. Wojciech Ksi¹¿ek, którzy sprawili, ¿e po raz pierwszy w podrêcznikach szkolnych znalaz³y siê materia³y dotycz¹ce „Golgoty Wschodu”. Doprowadzili do zorganizowania Konkursie i Olimpiadzie na temat Golgoty Wschodu, w której wziê³a udzia³ m³odzie¿ z ca³ej Polski i spoza jej granic. Medal Golgoty Wschodu otrzyma te¿ w najbli¿szym czasie p.min.Marek Biernacki, dziêki którego osobistym staraniom Miednoje zosta³o na czas przygotowane do poœwiêcenia. Jak zapewne pamiêtacie w tym roku odznaczony zosta³ podczas naszej pielgrzymki na Jasn¹ Górê redaktor ”Rodowodu” i bardzo zas³u¿ony wydawca Andrzej Spanily.
Wielu z Was prosi³o mnie, aby ksi¹¿kê moj¹ „I UJRZA£EM DO£Y ŒMIERCI” wydaæ ponownie, abyœcie mogli przeczytaæ o tych historycznych chwilach otwarcia do³ów œmierci, tych najdro¿szych miejsc, tych ran naszego Narodu. Nieustannie dziêkujê Bogu za ³askê ¿e mog³em uczestniczyæ w ekshumacjach i jako kap³an i jako ocala³y jeniec. Zaprawdê przeogromna to ³aska. Dziêkujê i bêdê dziêkowa³ za ni¹ do koñca swego ¿ycia. Was tam - Najdro¿si Moi z Rodzin Katyñskich - reprezentowa³em. Cieszy³em siê bardzo, ¿e jako „Pan Ksi¹dz” - nazwany tak przez Rosyjskich pomocników – mog³em w codziennej Mszy œwiêtej, w codziennym „Aniele Pañskim”, w rytmie Waszych modlitw pamiêtaæ o Naszych Najbli¿szych. Wielka to ³aska, ¿e mog³em naszym Pomordowanym zrobiæ ten pierwszy pogrzeb. Jestem ogromnie szczêœliwy, ¿e ekshumacje sta³y siê wielkim, prawdziwym sacrum naszego Narodu. Ka¿da czaszka by³a mi przyniesiona, abym pob³ogos³awi³ i w najdelikatniejszy sposób z³o¿y³. Ka¿da koœæ by³a obmyta i z³o¿ona w godny sposób. My - bior¹cy udzia³ w ekshumacji doœwiadczyliœmy ju¿ w Charkowie, co to znaczy, poszukiwaæ szcz¹tków naszych Najbli¿szych, mieæ je w d³oniach. Ja mog³em w Charkowie trzymaæ w rêkach czaszkê mego stryja p³k. Edwarda Peszkowskiego. Prof.Andrzej Nadolski i p³k.Andrzej Komarski poszukiwali swych ojców. Bronis³aw M³odziejowski - swego stryja. W najbardziej staranny sposób pochowaliœmy Pomordowanych w specjalnych skrzyniach pokrytych bia³o-czerwonymi flagami i wstêg¹ orderu Virtuti Militari. Byliœmy œwiadomi, ¿e jedynie w niewielkim stopniu ods³oniliœmy tajemnicê do³ów œmierci. Œledztwo prowadzone przez prokuraturê Armii Czerwonej zosta³o zakoñczone tylko potwierdzeniem prawdy, ¿e w Charkowie, Katyniu i Miednoje spoczywaj¹ zamordowani polscy oficerowie i policjanci. Dzieje tych ekshumacji stara³em siê napisaæ jako kalendarz–kronikê tych b³ogos³awionych dni, któr¹ nazwa³em...”I ujrza³em do³y œmierci”.
Wysy³am do ka¿dej Rodziny Katyñskiej znak mojej pamiêci i wspólnej modlitwy w tajemnicy œwiêtych obcowania. Niech ksi¹¿ka ta bêdzie podstaw¹ do dalszej wiêzi modlitewnej. Proszê Was równie¿ abyœcie tych wszystkich, którym Pan Bóg da³ ³askê pochylania siê nad do³ami œmierci otoczyli gor¹c¹ modlitw¹, wdziêczn¹ pamiêci¹, bo naprawdê czynili to w najgodniejszy sposób. Zawsze pamiêæ ich wszystkich mam w swym sercu. To naprawdê wymaga³o z ich strony specjalnych zdolnoœci i wielkiego wysi³ku. Wspaniali Polacy. Bêdê szuka³ specjalnej okazji aby ich wszystkich odznaczyæ Medalem Golgoty Wschodu.
Czy mam proœby jakieœ do Was? Tak.
1. Modlimy siê razem. Wspominamy ich ze czci¹.
2. Proszê Was bardzo abyœcie na swoich terenach, wœród swoich rodzin ustanowili odpowiedzialnych za zorganizowanie pomocy i dla Charkowa i dla Smoleñska i Tweru. Tam kap³ani i siostry zakonne nie tylko bêd¹ organizowali nabo¿eñstwa – msze œw., ale te¿ dbali, aby nic siê z³ego nie dzia³o na tych wytêsknionych przez nas cmentarzach.
3. Dbajcie o to, aby ksi¹¿ki wydawane o Golgocie Wschodu rozchodzi³y siê po szko³ach, organizacjach, by trafia³y zw³aszcza do m³odzie¿y.
4. PAMIÊTAJCIE, ¯E DO TEJ CHWILI JE¯ELI CHODZI O SPRAWY BOLSZEWICKIE I KOMUNISTYCZNE NIC NIE ZOSTA£O ZA£ATWIONE.
Proszê Dobrego Boga, aby Rodziny Katyñskie by³y przyk³adem wzajemnego poszanowania i by dba³y o dobre imiê Polski. Musimy przypominaæ o krzywdzie, która spotka³a nas, nasze rodziny, nasz Naród. Je¿eli siê nie upomnimy o prawdê dotycz¹c¹ naszej krzywdy i zbrodni, któr¹ nazywamy zbrodni¹ Katyñsk¹ to nigdy nie bêdziemy prawdziwie godni tych naszych Najdro¿szych, którzy ¿ycie dali, by Polska by³a wolna, niepodleg³a i suwerenna. Musimy znaleŸæ prawników i domagaæ siê sprawiedliwoœci.
Zabieramy siê do gor¹cej modlitwy, aby Dobry Bóg pozwoli³ Ojcu Œwiêtemu namaœciæ Rosjê powierzon¹ nam w modlitwê w FATIMSKICH WSKAZANIACH. Pamiêtamy. Bêdziemy szukaæ prawdy i domagaæ siê jej - w duchu przebaczenia. CZEKA NAS JESZCZE UKOCHANI WIELKA PRACA, ABY CMENTARZE BY£Y ODWIEDZANE, ¯EBY POLSKA I ŒWIAT WIEDZIELI O GOLGOCIE WSCHODU I ¯EBY SPRAWIEDLIWOŒÆ DZIEJOWA DOKONA£A SIÊ.
Sercem i modlitw¹ oddajê Was nieustannie Matce Najœwiêtszej, która czcimy w wizerunku Matki Bo¿ej Katyñskiej.
Szczêœæ Wam Bo¿e!



Ks. Zdzis³aw J.Peszkowski





Warszawa, 1 sierpnia 2001r.


P.S. Je¿eli ktoœ pragnie posiadaæ ksi¹¿kê „I ujrza³em do³y œmierci” niech napisze na mój adres.

Wednesday, July 25, 2001

Dostojny Panie Premierze!

Jesteœmy u Ciebie, aby wrêczyæ Tobie zaszczytny MEDAL GOLGOTY WSCHODU, a Twym najbli¿szym Wspó³pracownikom: panu ministrowi Miros³awowi KoŸlakiewiczowi, panu ministrowi Maciejowi Musia³owi i pani Agnieszce Boguckiej wyraziæ podziêkê za troskê dotycz¹c¹ spraw Golgoty Wschodu. Poprzez wrêczenie tego medalu i ksi¹¿ek poœwiêconych zagadnieniom Golgoty Wschodu dla przedstawicieli Twego Rz¹du pragn¹³bym wyraziæ moje uznanie i wdziêcznoœæ dla rz¹du Najjaœniejszej Rzeczypospolitej, który wniós³ znacz¹cy wk³ad w uczczenie Golgoty Wschodu.
Patrz¹c na sprawê historycznie, gdy dziesiêæ lat temu w ramach œledztwa posi³kowego prowadzonego przez prokuraturê sowieck¹ dotyka³em pierwszych czaszek w do³ach œmierci podczas ekshumacji w Charkowie, by³o to wydarzenie bez precedensu w dziejach polsko-rosyjskich. Po raz pierwszy bowiem zdarzy³o siê, ¿e na miejscu zbrodni na Wschodzie stan¹³ polski prokurator ze sztabem wspó³pracowników i ekspertów, w ramach obowi¹zków s³u¿bowych celem potwierdzenia prawdy, gromadzenia dowodów, a nie dla powielania 50-letniego zak³amania. Podczas 10 lat wysi³ków dotknêliœmy i zajrzeliœmy do kilku zaledwie do³ów œmierci – Charkowa, Katynia i Miednoje - wybranych spoœród 6.543 do³ów œmierci Polaków na Wschodzie.
Szeœæ lat temu, obchodziliœmy Rok Katyñski dla uczczenia Ofiar zbrodni Katyñskiej. Cudownym zrz¹dzeniem Opatrznoœci Bo¿ej sta³a siê rzecz nies³ychana –na symbolicznym miejscu w Dolince Katyñskiej w Warszawie prezydent Borys Jelcyn odda³ czeœæ Pomordowanym oficerom. Sta³o siê to pierwszy raz w historii Golgoty Wschodu od czasów carskich! W Katyniu natomiast z³o¿y³ ho³d Pomordowanym premier Wiktor Czernomyrdin. W tym samym roku Ojciec Œwiêty pob³ogos³awi³ kamienie wêgielne pod budowê polskich cmentarzy wojennych na Wschodzie. Od tej chwili miejsca te sta³y siê jawnie polskie, mêczeñskie, œwiête. Na cmentarzu w Katyniu modli³ siê wraz z Rodzinami Katyñskimi w obecnoœci prezydenta Wa³êsy i przedstawicieli w³adz pañstwowych Prymas Polski kardyna³ Józef Glemp. Przy o³tarzu umieszczono teczki z dokumentacj¹ prokuratury sowieckiej dotycz¹c¹ ekshumacji. Prezydent Wa³êsa wmurowa³ kamieñ wêgielny wraz z aktem erekcyjnym pod przysz³y cmentarz i Sanktuarium Pojednania. Przygotowanie do tych uroczystoœci i ich przebieg w bardzo godny i profesjonalny sposób udokumentowa³a Telewizja Polska.
Rok 2000, 60-lecie zbrodni katyñskiej to ju¿ Twoja zas³uga Panie Premierze i Twego rz¹du. W Charkowie, Katyniu oraz w Miednoje powsta³y cmentarze jako Memoria³y Ofiar Totalitaryzmu. Niestety nie s¹ to w swym wystroju pomniki chwa³y Polaków, ale najwa¿niejsze, ¿e w ogóle s¹! Jest w tym te¿ osobista zas³uga ministra – p. Marka Biernackiego i funkcjonariuszy z Komendy G³ównej Policji, którzy nie dali sobie wydrzeæ pamiêci o zag³adzie polskich policjantów.
Pragnê te¿ wyraziæ wdziêcznoœæ Ministerstwu Edukacji Narodowej, a osobiœcie panom ministrom Handkemu i Ksi¹¿kowi, którzy zorganizowali konkursy, a ostatnio i Olimpiadê Wiedzy o Golgocie Wschodu, ciesz¹cych siê znacznym zainteresowaniem polskiej m³odzie¿y, w tym m³odzie¿y polonijnej i co jest szczególnie radosne – Polonii na Wschodzie. Ponadto nauczanie o Golgocie Wschodu wesz³o do programów szkolnych.
Panie Premierze! W okresie trwania Twego Rz¹du uruchomiono wiele dzia³añ zmierzaj¹cych do utrwalenia pamiêci o Golgocie Wschodu. Ale jest to dopiero pocz¹tek drogi. Wiedza o Polskiej Golgocie Wschodu jest znikoma, wykorzystuj¹c nieœwiadomoœæ i niewiedzê Polaków, nasz¹ histori¹ usi³uj¹ zaw³adn¹æ obce i wrogie nam tendencje. Czy mamy spocz¹æ na przys³owiowych laurach? Aby pog³êbiæ wiedzê i œwiadomoœæ Polaków rozpoczê³y dzia³alnoœæ dwie fundacje: Fundacja „Golgoty Wschodu” i „Non omnis moriar”. Owoce ich dzia³alnoœci przynosimy Ci jako œwiadectwo tego, ¿e za czasów Twego Rz¹du tak bardzo uda³o siê przekszta³ciæ pamiêæ Golgoty Wschodu w pamiêæ spo³eczeñstwa.
Zamykaj¹c obchody Roku Katyñskiego 2000, prosimy Ciê jeszcze Panie Premierze o godne uporz¹dkowanie pozosta³ych problemów rozliczeñ finansowych, uporz¹dkowanie problemów prawnych, np. w³asnoœci gruntów pod Cmentarzami Wojennymi, by ¿aden niegodny naszej pamiêci cieñ nie pozosta³ w rêkach przeciwników pamiêci Golgoty Wschodu.
Koñczy siê Rok Katyñski, a nasze sprawy nie s¹ za³atwione. Sejm i Senat RP nie uchwali³y tak potrzebnego oœwiadczenia, ¿e 17 WRZEŒNIA 1939 ROKU WESZ£A W GRANICE NAJJAŒNIEJSZEJ RZECZYPOSPOLITEJ, NASZEJ UMI£OWANEJ OJCZYZNY, ARMIA CZERWONA I ROZPOCZÊ£O SIÊ LUDOBÓJSTWO NASZEGO NARODU. Nie dokonano ¿adnego rozliczenia, ¿adnego. Zda siê jakby tych zbrodni nie by³o, a by³y! Prawda nas tylko mo¿e ocaliæ. Bo¿e! Daj nam odwagê pamiêtaæ i w prawdzie przebaczaæ. Zanoœmy gor¹ce mod³y do Najmi³osierniejszego Boga o powodzenie misji apostolskiej Ojca Œwiêtego na Wschodzie, a¿ po Moskwê i o namaszczenie przez niego Katynia – Golgoty Wschodu.
Dostojny Panie Premierze! Bóg Ci zap³aæ za to co uczyni³eœ dla pamiêci Golgoty Wschodu, dla „TYCH, KTÓRYCH OFIARA – jak powiedzia³ Ojciec Œwiêty –DA£A KSZTA£T NASZEJ WOLNOŒCI”.
Przyjmij MEDAL GOLGOTY WSCHODU.
Szczêœæ Ci Bo¿e!



Warszawa, 25 lipca 2001r.

Saturday, June 30, 2001





KIJÓW: BYKOWNIA – BABI JAR
Ojciec Œwiêty podczas historycznej pielgrzymki na Ukrainie modli³ siê 24 czerwca w podkijowskiej Bykowni, a nazajutrz, 25.VI.2001 r. w oddalo-nym o kilka kilometrów od Bykowni Babim Jarze. Oba te miejsca, symbol zbrodni czerwonego i brunatnego faszyzmu nale¿¹ do najwiêkszych potajemnych nekropolii œwiata. Bykownia s³u¿y³a bolszewikom jako zsyp 118.000 zw³ok ofiar w latach 1934 ÷ 41, Babi Jar stanowi³ „pokazówkê hitlerowskich nadludzi”, którzy we wspó³pracy z aparatczykami NKWD w ci¹gu zaledwie kilku dni wrzeœnia 1941 r. pogrzebali tutaj zw³oki 78.000 ofiar, w przewa¿aj¹cej liczbie ukraiñskich ¯ydów, lecz tak¿e, „przy okazji” niedawnych swych wspó³pracowników sowieckiego NKWD Kijowskiego Specjalnego Okrêgu Wojskowego (KOWO). Ojciec Œwiêty modli³ siê tutaj za dusze ofiar i ich katów, le¿¹cych w ukrytych do³ach œmierci bez ¿adnego religijnego pochówku, w dodatku bezczeszczonych potajemn¹ ekshumacj¹ zorganizowan¹ przez wodza katów w 1970 r., lub przykrytych padlin¹ zwie-rz¹t w latach 1980-tych. Szczególnie bolesnym by³ fakt wydzielenia w okresie 13.V. ÷ 27.XI.1940 r. „polskiej alejki” w Bykowni s³u¿¹cej dla grze-bania ukradkiem w 114 bindach – do³ach œmierci 4.181 zw³ok by³ych polskich obywateli (w tym ponad 600 ukraiñskiego i ¿ydowskiego pocho-dzenia), zamordowanych w wiêzieniu wewnêtrznym w Kijowie, przy ul. Karolenki 17 za to, ¿e stworzyli polsk¹ tradycjê oraz uruchomili fenomen polskiej œwiadomoœci kresowej. Byli to najwybitniejsi Polacy z wielkich, arystokraci, wojewodowie, senatorowie, genera³owie, przemys³owcy, pols-cy i ukraiñscy powstañcy, a tak¿e duchowni wielu obrz¹dków. Jak mog³o dojœæ do takiej hekatomby ofiar na Ukrainie, w Kijowie, pisaliœmy ju¿ w naszej ksi¹¿ce: „Kijów U Bykownia”, jednak czytelnikowi nale¿y siê szersze wyjaœnienie.
Ziemia Kijowska – serce „Rusi Kijowskiej”, kolebka chrzeœcijañstwa biza-ntyjskiego, od 988 r., gdy wprowadzi³ na Rusi chrzeœcijañstwo jako religiê pañstwow¹ wielki kniaŸ W³odzimierz Œwiatos³awowicz – œwiêty koœcio³a grekokatolickiego, przez wieki doznawa³a tragedii i upokorzeñ ze strony najeŸdŸców.
Ju¿ w 1169 r., z odleg³ego o 1.200 km Suzdala najecha³ Kijów kniaŸ Andrzej Bogolubski i wystawi³ miasto na grabie¿ swych ¿o³nierzy. W 1240 r. najecha³ Kijów Batu-chan, zabi³ 12.000 obroñców. Odt¹d Kijów sta³ siê podrzêdnym miastem Chanatu Tataro-Mongolskiego „Z³otej Ordy”, nastêp-nie Caratu Gruzji, a od 1362 r. wszed³ w sk³ad Wielkiego Ksiêstwa Litews-kiego. Nie oznacza³o to bynajmniej spokoju dla Rusi Kijowskiej, krajem wstrz¹sa³y ustawiczne powstania i bunty pocz¹wszy od buntu Jurszeja w 1436 r. Po buncie pu³ków kozackich B. Chmielnickiego, od 1668 r. Ziemia Kijowska wesz³a w sk³ad Rosji, odt¹d sta³a siê poligonem terroru tajnych s³u¿b carskich, zw³aszcza ¿e Ma³orusini zamieszkuj¹cy te ziemie nigdy nie byli pokornymi carskimi poddanymi. Œwiadczyæ o tym mog¹ bunty Dekabry-stów w 1820 r., Towarzystwa Cyryla i Metodego w latach 1845÷6, bunty Bekmana, Murawskiego, Krasowskiego i wielu innych. Od lat 1890-tych bardzo aktywni stali siê na Ukrainie marksiœci Abramowicz i Mielnikow.
I wojna œwiatowa rozbudzi³a nadziejê na niepodleg³oœæ Ukrainy. Poprzez sieæ agentów carskiej Ochrany i policji pruskiej, ludnoœæ Ukrainy zosta³a rozdarta na trzy bloki: proniemiecki z hetmanem Skoropadskim, propolski z atamanem Petlur¹ i prosowiecki z atamanami Szczorsem i Bo¿enk¹. Po krótkim opanowaniu Kijowa przez armiê polsk¹ w 1920 r., sowieci skoloni-zowali Ziemiê Kijowsk¹ ostatecznie w 1925, po st³umieniu wielkiego pow-stania narodowego. Niestety, w t³umieniu skutków tego powstania wziêli udzia³ polscy komuniœci na czele z ówczesnym I sekr. WKP(b)U polakiem F.Skarbkiem. Wskutek fatalnej polityki kolonialnej bolszewików zapanowa³y lata Wielkiego G³odu, „gor¹czki z³ota”, walki z religi¹ i z ku³akami – kosztowa³o to ¿ycie ponad 9 milionów ludzi. Ostatecznie ujarzmi³ Ukrainê Nikita S. Chruszczow – od 1934 r. gdy Kijów sta³ siê (po detronizacji Charkowa) oficjaln¹ stolic¹ Ukrainy, zapanowa³y tu „stalinowskie czystki”, uruchomiono kijowsk¹ Bykowniê i wiele innych takich Bykowni pod wiêk-szymi miastami kraju. Chruszczow, wraz z póŸniejszym szefem UNKWD Ukrainy – Iwanem A. SIEROWEM, utrzymywali stale 5% ludnoœci ukraiñskich ziem w wiêzieniach i ³agrach, mordowano systematycznie przywódców, pocz¹wszy od Skarbka, poprzez szefów i cz³onków nacjonalistycznych organizacji: Ukraiñskiej Organizacji Wojskowej, Wszechukraiñskiego Centrum Eserowskiego, Wszechukraiñskiego Centrum Bia³ogwardzistów, Terrorystów, Nacjonalistycznego Centrum Terrorystycznego, Grupy Terrorystycznej prof. ¯erowa, Zrzeszenia Ukraiñskich Partii Nacjonalistycznych, Wszechukraiñskiego Centrum Trockistowskiego, Wolnej Socjalistycznej Kozacczyzny i wielu innych. Oprócz dziesi¹tków tysiêcy „szarych mieszkañców” Kijowa, w Bykowni le¿a³y rzesze cz³onków nacjonalistycznych organizacji, ale nie tylko. Chruszczow z Sierowem mordowali tutaj swych najbli¿szych wspó³pracow-ników, kolejnych szefów ukraiñskiego NKWD i aparatu partyjnego: Wsiewo³oda Balickiego, Izraela Leplewskiego, Aleksandra Uspieñskiego, Zinowija Kacnelsona, Kiwê Karlsona i wielu innych. Zamordowali te¿ 99 ze 102 pos³ów Ukrainy na Zjazd Delegatów do Moskwy. Z otch³ani zag³ady wydostali siê tylko kuzyni Kobu³owowie, odgrywaj¹cy potem wraz z Sierowem g³ówn¹ rolê z zbrodni katyñskiej.
Niezwykle ponure lata „szczêœliwej bolszewickiej Ukrainy” zwieñczy³o rozpasanie wojenne nacjonalizmów ukraiñskich: antypolskich i anty¿ydow-skich (Bulbowcy, Banderowcy), antypolskich i antysowieckich (SS Galizien), antypolskich i antyniemieckich (armie UPA), a po 1945 r. po masowym aresztowaniu „banderowskich ¿on” znowu antysowieckich. W akcjach tych szowinistów straci³o ¿ycie 780 tys. Polaków – w po³owie na dawnych polskich Kresach (od II.1943), a w po³owie na obecnych ziemiach polskich w latach 1944÷46 w ramach „sowieckiego wyzwalania Polski”.
„Polska alejka w Bykowni”, 114 do³ów œmierci, ka¿dy po dok³adnie 30 zw³ok to druga po³owa 1940 r. Transporty œmierci organizowane by³y przez 19 wiêzieñ Ukrainy (przewa¿nie lwowskie Brygidki i Zamarstynów, Stanis-³awów i Równe). Z planowanych zbrodni na by³ych polskich obywatelach (w tym równie¿ Ukraiñcach i ¯ydach), w wiêz. wewnêtrznym NKWD Kijowie przy ul. Karolenki 17 zdo³ano zabiæ tylko 3.434, zaœ brakuj¹cych do plano-wanej iloœci 747 „dublerów” zabito w innych miejscach. 1 spec-wydzia³ w Kijowie by³ przeci¹¿ony zbrodni¹ na Polakach. Prócz planowanych 4.181 ofiar czwartego Katynia, prowadzi³ w 1940 r. a¿ 4 ci¹gi mordów „zwyk³ych”, ³¹cznie 3.830 polskich ofiar. Ale to nie wszystko – pod wodz¹ Sierowa, Chruszczowa i Bogdana oraz Amajaka Kobu³owa prowadzono tak¿e œledztwa w latach 1939÷41 i wydano a¿ 34.477 wyroków œmierci na by³ych obywateli polskich (Lwów, Czerniowce, Chmielnickij, Winica, Drohobycz, Stanis³awów, W³odzimierz, Tarnopol, Charków, Niko³ajew, Równe, Po³tawa, Dniepropietrowsk, Odessa, Woroszy³owgrad). Mordy te trwa³y nieprzerwanie, a¿ do wkroczenia Niemców, ale bynajmniej siê wówczas nie skoñczy³y. Co prawda g³ówni stratedzy zbrodni: Chruszczow, Sierow i Kobu³owowie przezornie wynieœli siê do Moskwy w II.÷IV.1941 r., ale podobnie jak na Bia³orusi œciœle wspó³pracowali z hitlerowskim Gestapo. Dowodzi tego -– natychmiastowe odkrycie Bykowni (wraz z odkopaniem przez gestapowców krwawych strupów zakrzep³ej krwi, w miejscach gdzie zatrzymywa³y siê NKWD-owskie ciê¿arówki wo¿¹ce zw³oki do Bykowni) i przemilczenie tego faktu przez goebbelsowsk¹ propagandê. Dowodzi tego te¿ perfekcyjnie zorganizowana zbrodnia niemiecka w Babim Jarze...
W nieodleg³ym od Bykowni podkijowskim uroczysku Babi Jar w ci¹gu niespe³na tygodnia w drugiej po³owie wrzeœnia 1941 r. Niemcy zdo³ali zorganizowaæ sieæ transportów z kijowskiego getta i rozstrzelaæ 78 tysiêcy, g³ównie ¯ydów oraz niedawnych aparatczyków NKWD, partii i sowieckich w³adz republiki. Sk¹d mieli listy tych nieszczêœników – wiadomo, kto im zdo³a³ niemal¿e natychmiastowo ustaliæ ich adresy, te¿ jest niemal¿e pewnym, skoro w Kijowie pod okupacj¹ niemieck¹ dzia³a³y a¿ cztery niezale¿ne sowieckie organizacje partyjne, dwie komsomolskie i niezliczone struktury podziemnego „partyzanckiego” NKWD...
Niesamowita jest tak¿e powojenna historia tych przeogromnych miejsc kaŸni. Zarówno o Babim Jarze, jak i szczególnie o Bykowni by³o po wojnie ca³y czas cicho... Dopiero w 1970 r. ówczesny pierwszy sekretarz sowieckiej partii – Chruszczow, przera¿ony nieudanym incydentem rozmie-szczenia g³owic nuklearnych na Kubie, obawiaj¹c siê widaæ skandalu spodziewanej miêdzynarodowej komisji – nakaza³ potajemne rozkopanie Bykowni i zapewne Babiego Jaru. Pospieszna ewakuacja do³ów œmierci w Bykowni by³a bardzo niedok³adna, komisja KGB ustali³a w 1988 r., w powtórnej ekshumacji, pochowanie tam szcz¹tków (w nie³adzie anato-micznym) nale¿¹cych do 6.523 ludzi (odnaleziono 6.329 czaszek). Podobna próbna ekshumacja w Babim Jarze zosta³a zakazana, ze wzglêdu na mo¿liwoœæ zarazy od sk³adowanego tam pad³ego byd³a. Nie mniej, na rok przed uzyskaniem przez Ukrainê niepodleg³oœci, 6.V.1988 r. w Go³o-siwskim Parku odby³a siê zakonspirowana przed mieszkañcami Kijowa uroczystoœæ ods³oniêcia pomnika „zamordowanych przez niemieckiego okupanta 6.329 sowieckich ¿o³nierzy, partyzantów, dzia³aczy podziemia i spokojnych obywateli w latach 1941÷43...”. Na moment przed oddaniem Kijowa Ukraiñcom, usi³owano ukryæ fakt istnienia tu¿ pod miastem dwu wielkich tajnych nekropolii sowieckiego i hitlerowskiego okupanta...
Jest rzecz¹ wrêcz niesamowit¹ w zak³amaniu historii ziem ukraiñskich, ¿e na tak gigantycznym tajnym cmentarzysku – nie by³ dot¹d jeszcze nikt z oficjalnych przywódców pañstwowych (poza mordercami)... Jest rzecz¹ nies³ychanej wagi dla przysz³oœci stosunków politycznych, dobros¹siedz-kich uk³adów Polaków, Ukraiñców i ¯ydów, ¿e w³aœnie Ojciec Œwiêty, Namiestnik Piotrowy na ziemi, jako pierwszy nada³ kszta³t duchowy ofierze ¿ycia pomordowanych tutaj, na kijowskiej ziemi 200.000 ludzi...
Ks.Zdzis³aw.J.Peszkowski
S.Z.Zdrojewski



















































Dziêkujê Ci Najukochañszy Ojcze Œwiêty...



Dziêkujê Ci Najukochañszy Ojcze Œwiêty, za to ¿eœ dzisiaj 24 czerwca 2001 podczas Twej historycznej - pierwszej w historii pielgrzymki papieskiej na Ukrainê, dotkn¹³ stopami, namaœci³ swoj¹ obecnoscia i modlitwa i i pob³ogos³awi³ nasi¹k³e krwi¹ lasy podkijowskiej Bykowni – miejsca mêczeñskiej œmierci inteligencji trzech narodów: Rusinów, Polaków i ¯ydów. Ca³ujê z najwy¿sz¹ pokor¹ Twe Rêce za to, ¿e wynosisz modlitw¹ do nieba dusze 118 tysiêcy kryszta³owo czystych ludzi, których sowieci mordowali w centrum Kijowa przy ulicy Karolenki 17 i wrzucali potajemnie do do³ów œmierci.
Da³eœ nam Ojcze Œwiêty sw¹ ³ask¹, najwspanialszy znak twej mi³oœci, znak i przyk³ad pamiêci Golgoty Wschodu. Dla nas Polaków, Twoja obecnoœæ w Bykowni to szczególny znak czasów. Tutaj le¿¹ przecie¿ ofiary Czwartego Katynia, 4181 by³ych obywateli polskich – Polaków, ponad 600 Ukraiñców i ¯ydów, zamordowanych dlatego, ¿e ka¿dy z nich by³ znakomitoœci¹ tworz¹c¹ Tradycjê wolnej Polski.
Z czci¹ i najwy¿sz¹ pokor¹ ca³ujê Twe Rêce, za to ¿eœ da³ znak i przywo³a³ pamiêci œwiata dusze najwspanialszych z wspania³ych. Byli wœród nich genera³owie W³adys³aw Jêdrzejowski i Kazimierz Dzier¿anowski, którzy szlify generalskie wziêli jeszcze z carskich r¹k, a tak wspaniale przys³u¿yli siê miastu Lwów, tworz¹c 6 wrzeœnia 1939r. system Obywatelskiej Stra¿y Bezpieczeñstwa, która uchroni³a miasto przed grabie¿¹, a w formie milicji miasta Lwowa przetrwa³a do dziœ. Wœród le¿¹cych w Bykowni cia³ dziewiêciu genera³ów i 79 pu³kowników najznakomitszym by³ ksi¹¿ê Drucki-Lubecki, poœmiertnie mianowany na stopieñ generalski, legendarny twórca potêgi polskiej kawalerii. W Bykowni le¿a³y cia³a œwiata palestry Kresów – 92 ze stopniem naukowym doktora w tym 45 ¯ydów i 8 Ukraiñców. Le¿a³o tutaj 18 ksi¹¿¹t i reprezentantów szlachty herbowej oraz 180 zaœciankowej z takimi znakomitoœciami jak hrabiowie: Ledóchowski, Horodycki, Serwatowski, szambelan papieski Zygmunt Czerwiñski, czy par szkocki Adam Younga. Le¿a³o w Bykowni 18 senatorów i pos³ów Rzeczypospolitej reprezentuj¹cych Kresy, w tym Ukraiñcy Jelena Lewczanowska, Innokienty G³owacki i inni jak Lew Lebensart, Gedymin Bunikiewicz czy marsza³ek Sejmu Œl¹skiego Kazimierz Grzesik. W Bykowni le¿a³o równie¿ 96 najwy¿szej rangi urzêdników pañstwowych – wojewodów, burmistrzów, prezydentów miast i starostów – oraz 18 najznakomitszych kupców i przemys³owców jak Eisik Adler, Adam Baczewski, Dawid Kestler, W³odzimierz Baldini. Le¿a³y w Bykowni cia³a 16 polskich Akowców i 16 partyzantów ukraiñskich, le¿a³y 252 kobiety, 37 dzieci (osoby w wieku poni¿ej 18 lat) i 194 osoby w wieku powy¿ej 60 lat. Le¿eli te¿ ciesz¹cy siê szacunkiem Kresów kap³ani ró¿nych obrz¹dków: ks.kanonik Tadeusz B¹czkowski, lwowski kapelan administrator ks.Stanis³aw Matzner, proboszczowie grekokatoliccy: Micha³ Matus-Matusuk i ks.dr Stefan Juryk, rabini Mendel Frenkel i Jeromonach Michai³ Tele¿yñski.
Ca³ym sercem i gor¹c¹ modlitw¹ dziêkujê Ci Ojcze Œwiêty, ¿eœ przypomnia³ œwiatu o tych polskich Bohaterach Narodowych, tworz¹cych barwn¹ mozaikê polskich Kresów. Sowieckie w³adze okupuj¹ce Ukrainê usi³owa³y zatrzeæ pamiêæ o nich, potajemnie ekshumuj¹c doczesne szcz¹tki w 1970 roku, pozostawiaj¹c jednak œlady po 6523 cia³ach, na które w 1988 natrafi³o KGB. Ufundowa³o wówczas k³amliwy pomnik w Parku Go³osipskim
Dziêkujê Ci Ojcze Œwiêty za to, ¿e Twoje Cudowne Serce przywróci³o pamiêæ o Nich podczas Twej historycznej pielgrzymki.
Wielbiê Najmi³osierniejszego Pana naszego Jezusa Chrystusa, ¿e do¿y³em dnia takiej laski...
Jako kapelan Pomordowanych na Wschodzie Dziêkujê najgorêcej Bolesnej Matce Katyñskiej za ³aske obecnoœci i modlitwê Ojca Œwiêtego w Bykowni - czwartym Katyniu Polskiej Golgoty Wschodu...


Ks. Pra³at Zdzis³aw J. Peszkowski